Nowa odpowiedź
Ocena wątku:
  • 34 głosów - średnia: 2.88
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

książka
#11

Na biurku nie mam ale na szafce przy łóżku w tej chwili leżą:

"Minerały i kamienie szlachetne"(Mineralien und Edelsteine)- z redakcji Magdaleny Hildebrand
"400 rad dla miłośników psów"- Manfred Koch- Kosteritz
"Jak wychować idealnego psa"- Cesar Millan
"Najsłynniejsze dzieła muzyki klasycznej"- J. J. Soleil i G. Lelong
"Prawo"- opracowanie redakcyjne Marta Pawlus
"Wywieranie wpływu na ludzi"- Robert B. Cialdini

A czy się znam? Hym... tylko logicznie myślę, może więc warto zapytać autorów powyższych artykułów czy nie mają problemu z logicznym myśleniem? ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#12

Lamparcie, pierwszym postem potwierdzileś zawartą w nim diagnozę, sam widać nie czytasz, więc nie wiesz, ze uogólnianie zafalszowuje rzeczywistośc.
W moim miasteczku zamiast jednej ksiegarni, jak 25 lat temu sa teraz trzy, plus doszly dwa Empiki w odległości 15 minut samochodem oraz internetowe zakupy ksiazek papierowych i e-booków. Komuś sie to opłaca, czyli ludzie lupują... zapewne by czytać.
Biblioteka miejska kwitnie.

Co do moich lektur:
Dodatek historyczny Newsweeka pośiwęcony I wojnie światowej;
"Samobójstwo Europy" Chwalby (sprawdź ile to stron)
dwa kryminały Witkowskiego
- to moje lektury z ostatniego miesiąca.
Plus e-book uktraińskiego pisarza poświęcony powstaniu narodu ukraińskiego.
Plus regularnie czytane 3 tygodniki oraz 5 miesięczników.
no i parę mądrych polityczno-ekonomicznych blogów.
PS. do tego sam pisuję w róznych miejscach w necie, nie tylko na forach.
Odpowiedz
#13

Nie wiem jak jest w rzeczywistości..ja niestety czytam coraz mniej książek..ale wiem i znam ludzi, którzy czytają i mają dużo ich w domu.
Dlaczego ja nie czytam ?..kiedyś czytałam bardzo dużo, może za dużo..kocham książki do dzisiaj, ale zwyczajnie nie mogę..mam poważnie chore oczy..jedyną rozrywką jest teraz internet..niestety czasem i tak bywa

Człowiek nie jest stworzony do klęski... Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać..

[Obrazek: 29upzx4.gif]
Odpowiedz
#14

(30-07-2014, 14:26 )przelotnyptak napisał(a):  Lamparcie, pierwszym postem potwierdzileś zawartą w nim diagnozę, sam widać nie czytasz, więc nie wiesz, ze uogólnianie zafalszowuje rzeczywistośc.
W moim miasteczku zamiast jednej ksiegarni, jak 25 lat temu sa teraz trzy, plus doszly dwa Empiki w odległości 15 minut samochodem oraz internetowe zakupy ksiazek papierowych i e-booków. Komuś sie to opłaca, czyli ludzie lupują... zapewne by czytać.
Biblioteka miejska kwitnie.

Niby jesteś osobą czytającą a nie przeczytałeś nawet postów tego tematu ilość bibliotek spada łatwo to sprawdzić bo każdy podmiot jest rejestrowany i polemika w tej sprawie jest bez sensu Rozumiem, że nie zgadzasz się ze spisem bibliotek w Polsce z ostatnich lat :-) I uważasz, że rejestr bibliotek kłamie i zaniża przez co oczywiście dostaje mniejsze dotacje od państwa - no to logiczne nawet :-))))

Logika podpowiada mi, że to, iż w jednym mieście powstały trzy księgarnie nie znaczy, że w innym nie upadło pięć księgarni to, że w mojej wsi mieszkają bogaci ludzie nie oznacza, że Polska jest bogatym krajem - sorrki ale aż dziw, że trzeba to tłumaczyć, i po to mój drogi/a robi się badania ogólnopolskie aby nie opierać się na lokalnych spostrzeżeniach jakimi są Twoje.

Druga sprawa polemizuj nie ze mną, a ze swoimi rodakami pisarzami, dziennikarzami wydawcami, księgarzami i bibliotekarzami.
Przepraszam Cię ale jest to zdanie Polaków samych o sobie, w moich postach podałem cytaty badań rynku Widać nie zadałeśaś sobie trudu przeczytać tych postów.

więc przybliżę Ci jeszcze:

"Dziennik Polski" podaje, że Polska jest daleko za europejskim liderem czytelnictwa, czyli Francją, gdzie - jak wynika z badań - przynajmniej jedną książkę w zeszłym roku przeczytało około 70 proc. respondentów.
Nieosiągalna jest dziś dla nas nawet średnia z lat 90., kiedy czytała ponad połowa Polaków. Dziś 56 proc. nie czyta w ogóle, a zaledwie 12 proc. czyta więcej niż sześć książek rocznie. Dla porównania, odsetek Francuzów w tej grupie to 35 proc.

Gazeta dodaje, że aż 20 proc. osób z wyższym wykształceniem nie czyta praktycznie nic. Niczego dłuższego niż trzy strony nie przeczytało ponad 30 proc. uczniów i studentów, prawie 40 proc. specjalistów i menedżerów oraz połowa urzędników.

"Dziennik Polski"/mr ze strony Polskiego Radia

Polak kupuje średnio półtorej książki rocznie, Czech - 14. Miliard na ratunek czytaniu
Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75475,15405981,Pola...z38xXFqPMB

Nowy raport Biblioteki Narodowej: ponad połowa Polaków nie czyta nawet krótkich tekstów, nie tylko książek

Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75475,9120184,Trzy_...z38xXnstyS

Polskę dzieli przepaść od europejskich liderów w czytelnictwie: Francji, gdzie czyta 70 proc., i Czech - gdzie odsetek czytających wynosi blisko 80 proc.

Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75475,9120184,Trzy_...z38xY03WDU

Nie będę więcej wklejał, ale to Toje badania, Twojego kraju, Twoich rodaków, Twoich humanistów i autorytetów w tej dziedzinie polemizuj z nimi, napisz do redakcji wyborczej Newsweeka, Polskiego Radia, podaj alternatywne badania i obalaj, życzę powodzenia :-)))


Jak widać ja czytam też prasę :-))) A wy czytacie? Piszecie, ze czytacie a nawet postów nie ogarniacie :-)

(30-07-2014, 14:26 )przelotnyptak napisał(a):  I
Co do moich lektur:
Dodatek historyczny Newsweeka pośiwęcony I wojnie światowej;
"Samobójstwo Europy" Chwalby (sprawdź ile to stron)

A :-) to ty na strony jedziesz :-) Widzisz ja wymieniłem pierwszy swoje książki, nie zadałeś sobie trudu spojrzeć bo byś głupot nie pisał o ilości stron - dziwne ludzie czytający interesują się ja np zadałem sobie trud przeczytać twój zestaw lektur.
Nie wiem ile stron ma "samobójstwo europy" ale moja historia życia prywatnego to 5 tomów każdy po 750 stron co daje nam jakieś ok 3700 str zaś Twórcy pierwsza pozycja którą wymieniłem to 923 strony
Widzisz jakbyś czytał to byś mój post przeczytał (to taki odruch czytelniczy) i sprawdził zanim byś napisał coś śmiesznego o ilości stron Czytać to trzeba ze zrozumieniem i uważnie :-)

Tak więc ile stroma Twoja książka ?

(30-07-2014, 13:58 )hogan napisał(a):  Na biurku nie mam ale na szafce przy łóżku w tej chwili leżą:

"Minerały i kamienie szlachetne"(Mineralien und Edelsteine)- z redakcji Magdaleny Hildebrand
"400 rad dla miłośników psów"- Manfred Koch- Kosteritz
"Jak wychować idealnego psa"- Cesar Millan
"Najsłynniejsze dzieła muzyki klasycznej"- J. J. Soleil i G. Lelong
"Prawo"- opracowanie redakcyjne Marta Pawlus
"Wywieranie wpływu na ludzi"- Robert B. Cialdini

A czy się znam? Hym... tylko logicznie myślę, może więc warto zapytać autorów powyższych artykułów czy nie mają problemu z logicznym myśleniem? ubawa

A skończyłaś polonistykę czy filozofię coś z logiką, że odsyłasz tych co skończyli i mają stopnie naukowe albo są polonistami czy Polskimi pisarzami? Polska to taki kraj gdzie każdy wie więcej od od naukowca, lekarza prawnika. Przekonuję się o tym od momentu przybycia tutaj, podważacie własnych naukowców, pisarzy, nie macie autorytetów, co to za kraj? Sami siebie deprecjonujecie i swoich przedstawicieli nauki polityki a przecież sami ich wybieracie???? Abstrahując jednak od tego.

Z pozycji które wymieniłaś interesują mnie oczywiście dzieła muzyki klasycznej ale nie znalazłem tej pozycji w necie, musi być wiekowa bardzo.
Wywieranie wpływu na ludzi - sam posiadam psychomanipulacje i manipulacje umysłem do tego można też zaliczyć inteligencję makiawelistyczną - też ciekawa pozycja.
W psychomanipulacjach Witkowski opisuje kilka ciekawych doświadczeń w temacie manipulacji poczucia kontroli opisuje znany efekt kontrastu. Co ciekawe podaje również hipnozę za efekt manipulacji obala mity itp.

W książce którą czytasz też jest przedstawionych szereg badań i eksperymentów w zasadzie to same doświadczenia i ćwiczenia np o przedszkolakach cierpiących na zahamowanie społeczne czy fajny choć prosty eksperyment świadczący, że ocena poprawności działania zależy od liczy osób wykonujących to działanie.

Możesz mi przybliżyć to Prawo? - Bo to takie jakieś ogólne i nie mogę po nazwisku w ogóle odnaleźć tej pozycji . Jaki zakres prawa który rok wydania?
Odpowiedz
#15

i tak mnie nie przebijecie codziennie czytam "Piotrusia Pana" , "Księżniczkę na ziarnku grochu", i "Lokomotywę" ubawa
o dinozaurach i hipopotamie
parę tekstów muszę wymyślić bo są tylko obrazki ..............

miłości złotą nić snujesz, snujesz .......
Odpowiedz
#16

Lamaprciku, nie potrzebuję żadnych autorytetów, bo sama nim jestem i kto wie, czy za na przykład 100 lat nie będą mnie cytowali w zamian za te teksty co podałeś moim zdaniem psedo- autorytetów.
Znów uogólniasz, nie Polska lecz ja w tym temacie.
Nie Polacy podważają lecz ja podważam w tym temacie.
Wybieracie. Kto wybiera, Polacy? Nie, bo ja nie wybieram.

Książka Prawo jest już dość stara, tzn. na tyle stara, że w niej mogą być jeszcze jedynie praktyczne podstawowe informacje Prawne.
Podam Ci małą ciekawostkę, że każda książka związana z Prawem, traci na ważności w około rok czasu. Zawsze najlepiej jest chwytać po najnowsze wydania więc nie będe Ci ją zaprzątała głowy. Mi akurat jest potrzebna w innym celu gdyż moją pasją jest obalanie wszelkich mitów. ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#17

(30-07-2014, 20:11 )hogan napisał(a):  Lamaprciku, nie potrzebuję żadnych autorytetów, bo sama nim jestem i kto wie, czy za na przykład 100 lat nie będą mnie cytowali w zamian za te teksty co podałeś moim zdaniem psedo- autorytetów.
Znów uogólniasz, nie Polska lecz ja w tym temacie.
Nie Polacy podważają lecz ja podważam w tym temacie.
Wybieracie. Kto wybiera, Polacy? Nie, bo ja nie wybieram.

Przykro mi nie da się w nauce nie uogólniać. Czytasz prawo i nie wiesz, ze to uogólnienia czasami wymagające OSN? Każda reguła to uogólnienie. Napisane tekstu każdy człowiek ma głowę czy nogę jest też uogólnieniem, można podważyć takie uogólnienie... Takie podważanie w poważnej rozmowie nie świadczy za bardzo o jakości tej rozmowy, na dodatek to bez sensu, zwykły regres nieskończoności.
Co gorsze jesteś zupełnie niekonsekwentna bo sama uogólniasz na ten przykład o to Twoje zdanie:
(29-07-2014, 15:10 )hogan napisał(a):  Jako Mazurka, miałam też sporo do czynienia z Ukraińcami i uważam, że to bardzo dobrzy ludzie w przeciwieństwie na przykład do Litwinów
Widzisz, więc stosując twój układ zdania napiszę; miałem do czynienia z Polakami i uważam, że ci ludzie nie czytają książek w przeciwieństwie do Francuzów czy Czechów - Czy teraz jest oki :-)

(30-07-2014, 20:11 )hogan napisał(a):  Książka Prawo jest już dość stara, tzn. na tyle stara, że w niej mogą być jeszcze jedynie praktyczne podstawowe informacje Prawne.

Jak stara to stara. Prawo procesowe się zmieniło sto razy, prawo karne ze 3 prawo cywilne też, pozakodeksowe przepisy karne poszły też do przodu, prawo administracyjne także. W prawie nie ma za wiele ogólnych praw uniwersalnych, a jeśli są to na palcach jednej ręki można je policzyć nie trzeba tego za bardzo czytać. Ma w rodzinie dr hab prawa wykłada na UG - coś tam się liznęło razem.
Odpowiedz
#18

Uważam, że to zależy od człowieka. Nie uogólniam bo zdaję sobie sprawę, że takie uogólnianie może sprawić komuś przykrość a więc moje zdanie brzmiałoby: Każdy człowiek ma nogę o ile nie jest inwalidą. Mego zdania nikt nie mógłby podważyć, Twoje owszem. ubawa


Nie, to nie jest oki ubawa Jak dodałabyś wyraz "sporo", to zdanie Twoje zmieniłoby się diametralnie.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#19

ja ostatnio czytam Kroniki Amberu Żelaznego, strasznie przereklamowana ta książka jezyk Ale da się czytać.
Odpowiedz
#20

(30-07-2014, 21:40 )bonaparte napisał(a):  ja ostatnio czytam Kroniki Amberu Żelaznego, strasznie przereklamowana ta książka jezyk Ale da się czytać.

Nawiń trochę o czym to jest zupełnie nie wiem


(30-07-2014, 21:39 )hogan napisał(a):  Uważam, że to zależy od człowieka. Nie uogólniam bo zdaję sobie sprawę, że takie uogólnianie może sprawić komuś przykrość a więc moje zdanie brzmiałoby: Każdy człowiek ma nogę o ile nie jest inwalidą. Mego zdania nikt nie mógłby podważyć, Twoje owszem. ubawa


Nie, to nie jest oki ubawa Jak dodałabyś wyraz "sporo", to zdanie Twoje zmieniłoby się diametralnie.

Bez sensu, uogólniasz bo to właśnie wskazuje Twoje zdanie, a wyraz "sporo" niczego nie zmienia, ja znam sporo polaków - to znaczy ilu? Co to jest sporo??? To określenie subiektywne, niepoliczalne więc niczego nie zmienia.
Podaj ilu Ukraińców znasz z pośród ich 46 milionów? Zobaczymy zaraz czy masz prawo do mówienia że są wpożo...:-) Na podstawie ilu tak mówisz? To zwykłe uogólnienie
Odpowiedz
Nowa odpowiedź


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości