Liczba postów: 2,804
Liczba wątków: 49
Dołączył: 16 Mar 2015
Reputacja:
285
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Lipno
Zodiak: skorpion
Te milusińskie raczej starają się unikać kontaktu z nami.I trudno im się dziwić.
Był przypadek,że facet wybrał się na grzyby z pieskiem,który wytropił misia.Piesek zaczął misia obszczekiwać co owego wkurzyło.Pogonił go a że piesek uciekł do pana-bo gdzieżby indziej-panu parę zadrapań misią łapką się oberwało.
No a jak turyści śmieci przesiaknięte zapachem żarła zaczną wokół siebie rozrzucać to mogli by być tylko zdziwieni,że żaden niezbyt sympatyczny gość ich nie odwiedził.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
Liczba postów: 4,081
Liczba wątków: 31
Dołączył: 13 Sep 2016
Reputacja:
235
Płeć: Tajemnica
Lokalizacja: Na granicy
Tak sobie żartuję.
Kiedyś w Krynicy Morskiej widziałam lochę dzika z warchlakami. Ludzie podchodzili, sadzali na nią dzieci i robili zdjęcia. Stałam z boku i czekałam kiedy mamusia zaatakuje.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"
Liczba postów: 4,081
Liczba wątków: 31
Dołączył: 13 Sep 2016
Reputacja:
235
Płeć: Tajemnica
Lokalizacja: Na granicy
Taaa, miasto i dziki. W Olsztynie miałam tak kiedyś o 6 rano. Wychodzę na przystanek, a tam 3 sztuki równo ryją trawnik.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"
Liczba postów: 5,359
Liczba wątków: 46
Dołączył: 22 Mar 2018
Reputacja:
239
Płeć: Kobieta
Lokalizacja: Kraina latających siekier :)
Zodiak: strzelec
U mnie dziki też za oknem są. Chodzą jak święte krowy, do tego sarny, lisy i wilki. Mało tego mam małego zająca, nie wiem jakim cudem on jeszcze żyje ale codziennie mi kica pod oknem rano, przechodzi przez podwórko i znalazł sobie miejscówkę do drzemki pod drzewem bzu
"Wspomnienie jest jedynym rajem, z którego nikt nas nie może wypędzić... " <th_to_clue>