Podbijam temat
Miałam złe doświadczenia seksualne (pierwszy raz niemalże gwałt przez ex partnera) każda kolejna próba to dla mnie katorga. Wypalałam się psychicznie. Wszak czekałam dość długo bo 21 lat

i żałuję. Bo czekałam na tego odpowiedniego a i tak trafił się kawał @#$%^*^%#. Zamknęłam się, oczywiście i mając 25 lat poznałam swojego obecnego partnera. Nawet nie wiecie ile łez wylałam przy każdej próbie zbliżenia. Seks był dla mnie zły, totalnie zero przyjemności. Dopiero małymi kroczkami udało się NAM wspólnie przejść przez to moje piekło. Czy seks jest potrzebny? Jest. Mimo, że wzbudzał we mnie najgorsze uczucia. Teraz mogę powiedzieć, że seks to przede wszystkim obopólna zgoda, zaufanie i otwarcie na partnera. Nie ma fochów, jeśli ja nie chcę (tak, nie do końca z tego wyszłam) ale mój partner to rozumie, wspiera mnie. Żałuję tylko, że to nie był mój "pierwszy" bo sytuacja wcale nie jest prosta, nie jest łatwo facetowi zmierzyć się z tym problemem i wiem, że nie każdy byłby w stanie to udźwignąć. Kochamy się, to jest najważniejsze- seks? Dopełnienie miłości a w głębi serca moja walka z tym złośliwym chochlikiem siedzącym w głowie.
Teraz wiem jedno, NIKT nie zmusi mnie do tego, czego sama nie chcę. Albo wspólna akceptacja i zgoda albo wcale.
Podziwiam swojego partnera, trafił mi się człowiek, który naprawdę ma na uwadze siebie i mnie a nie widzi tylko swojego parcia na przyjemność nie patrząc na to jak ja to odbieram.
Panowie, kobieta może nie mieć ochoty na seks- tak samo wy kiedyś możecie jej nie mieć. Szanujmy się wzajemnie bo są to tak bardzo cienkie granice, że łatwo można wyrządzić komuś krzywdę i to nie fizyczną (ta to bajka bo zagoi się i po sprawie prawda?),psychiczna może siedzieć w głowie do końca życia.
Słuchajmy się wzajemnie i bądźmy wyrozumiali. To koi duszę. (Mówię tylko na swoim przykładzie, jeśli się mylę to możecie mnie pożreć)
Uff pierwszy raz wyrzucam takie coś na forum publiczne. Świadectwo tego, jak nieumiejętne podejście jakiegoś gnoja może zaważyć na tak ważnych kwestiach na całe życie.
Dzięki za przeczytanie

sorki za bezpośredniość jeśli kogoś uraziłam.