Ocena wątku:
  • 37 głosów - średnia: 2.7
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Czym jest seks w związku?
#71

Zapraszam do refleksji facetów,którzy służyli w wojsku.
Co myślą o takich sympatycznych zwrotach jak,,młodzieńcze", czy,,młody człowieku".
Pewnie odbiegamy od ciekawego tematu,który możemy kontynuować tu:
http://kordialne.cba.pl/showthread.php?t...5%9B%C4%87

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#72

Zaraz, chwileczkę ubawa2

Nie powiedziałam(nie napisałam), że dobrym zwrotem jest np. młodzieńcze w odniesieniu do człowieka powiedzmy w wieku 50 lat.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#73

Nooo...Jakby mi to powiedział osiemdziesięciolatek/a,byłbym zachwycony ubawa2

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#74

Tu się z Tobą zgodzę. Natomiast jak osoba w wieku załóżmy 80 lat, powiedziałaby do mnie OBOJĘTNIE jak, nie obraziłabym się.   :wink:

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#75

Jimmy, w kontekście seksu, jak spotkasz pierwsza pięćdziesięciolatkę to sie przekonasz jak bardzo się mylisz.
Odpowiedz
#76

No tak, najlepiej "słuchać" doświadczonego  ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#77

(05-11-2015, 13:50 )przelotnyptak napisał(a):  
(04-11-2015, 17:28 )Amadea napisał(a):  Pisząc o starszych ludziach i czułości między nimi, to myślę, że też jest to jakby wspominanie seksu, bo sam seks - jako czysto fizyczne pojecie, nie jest już możliwy.

O jakim wieku mówisz pisząc "starszych"?

Właśnie przeczytałam Wasze wcześniejsze posty - ludzie, o czym Wy mówicie? Staruszki w wieku 40 lat! foll
Oczywiście człowiek moze się różnie czuć fizycznie i psychicznie i mówić, że ma 20 lat i czuje się stary.

Przelotnyptaku, mówiłam o ludziach 70 - 75 lat i więcej.
przelotnyptak napisał(a): 


przelotnyptak napisał(a):Jimmy, w kontekście seksu, jak spotkasz pierwsza pięćdziesięciolatkę to sie przekonasz jak bardzo się mylisz.

Oj...., możesz mieć rację..., ale to całkiem dobrze, nie..? zhm zeg33
Odpowiedz
#78

Nie czytałem poprzednich postów bo mi się po prostu nie chce więc wskoczę ze swoją odpowiedzią tak na dotychczasowy koniec rozmowy: moim zdaniem seks w związku jest dopełnieniem/przypieczętowaniem/utrwaleniem/okazaniem miłości itd... dużo by wymieniać... tego co nas łączy... Po prostu przekazem miłości.

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#79

Ale miłość można okazać i bez seksu, co natomiast do przypieczętowania, zgadza się, bo jak wcześniej pisałam, nawet ślub
kościelny można unieważnić, jak brak pożycia małżeńskiego  ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#80

Można i bez seksu... Zwłaszcza u starszych par gdzie już to przeminęło i pozostaje tylko miłość. Ale seks jest potrzebny. To naturalna potrzeba człowieka.

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości