(10-07-2022, 12:27 )hogan napisał(a): Nie, że kochać zwierzęta czy rośliny ale one kochają tak jak ludzie. Nie przekręcaj moich wypowiedzi.
Rośliny nie mają mózgów ani nerwów, ale mają coś na kształt ich własnego systemu nerwowego. Biolodzy odkryli, że gdy liście są atakowane, na przykład przez owada, ich systemy obronne komunikują się z innymi częściami rośliny ostrzegając o możliwym ataku.
Rośliny też czują, czują ból, tak jak wszystkie żywe organizmy odbierają bodźce, reagują na nie, choć umyka to naszej percepcji.
Mało tego! Badania dowodzą, że rośliny czują, gdy są zjadane. I jak nietrudno się domyślić, starają się przed tym obronić. Według serwisu Modern Farmer powołującego się na badania z Uniwersytetu Missouri, rośliny mogą wyczuć, kiedy są spożywane i uruchamiać mechanizmy obronne, by w ten sposób próbować powstrzymać intruza.
Radzę uzupełnić najnowszą wiedzę naukową.
Co do opisu rozumowania duszy, to nie jest to nic innego jak ludzie zmysły i nie ma potrzeby oddzielania wyimaginowanej duszy od ciała.
Osoby, które twierdzą, że rośliny odczuwają ból zwykle powołują się na niejasne sformułowania "naukowcy udowodnili”, "poczytaj nowe badania” itp. Zwykle jednak nikt nie wskazuje żadnego konkretnego i dobrze udokumentowanego badania na ten temat. Przypomnijmy, że odczuwanie bólu to nie to samo co reagowanie na bodźce. Często powtarzana historia badania, w którym autor badał zachowanie roślin na konkretnie dobrane utwory to nie dowód na odczuwanie bólu lub emocji wśród roślin, tylko na mechaniczne reakcje organizmu. To prawda, że niektóre rośliny rosły szybciej przy odpowiednio dobranej muzyce, a przy innej wzrost spowalniał. Miało to związek z siłą fal dźwiękowych zależnych od danej piosenki. Rośliny nie "słuchały” muzyki.
Gdyby rośliny mogły odczuwać ból musiałoby to mieć swoje ewolucyjne wyjaśnienie. Ludzie, psy, koty, krowy czy konie odczuwają ból bo jest dla nich niezbędną informacją, która pomaga im przeżyć. Każdy z nas może zareagować i np. uciec od źródła bólu. Rośliny nie mają takiej możliwości. Odczuwanie bólu jest zbędne i nie przynosi im żadnych korzyści ewolucyjnych.
Już w najstarszym ze znanych nam listów św. Pawła, w Pierwszym Liście do Tesaloniczan, można znaleźć znamienny passus: „Sam Bóg pokoju niech was całkowicie uświęca, aby nienaruszony duch (
pneuma) wasz, dusza (
psychē) i ciało (
sōma) bez zarzutu zachowały się na przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa” (1Tes 5,23).
Dusza jest stworzona przez Boga: Rdz 2, 7; Ekl 12, 7; Iz 57, 16; Zach 12, 1.
Dusza została stworzona na obraz Boży: Rdz 1, 26-27; 1 Kor 11, 7; Kol 3, 10.
Dusza jest czymś innym niż ciało: Mt 10, 28; Dz 2, 26-27; 1Tes 5, 23; Hbr 4, 12.
Dusza oddziela się od ciała w momencie śmierci: Rdz 35, 18; Ekl 12, 7; Łk 12, 20.
Dusza żyje nadal, pomimo śmierci ciała: Rdz 35, 18; 1Sam 28, 19; 1Krl 17, 22; Mt 10, 28; Łk 8, 55.
Dusze po śmierci ludzi są już w Niebie: Mdr 3, 1; Ap 6, 9; Ap 8, 3; Ap 20, 4.
Dusza jest przedmiotem kuszenia: 1 P 2, 11; 2 P 2, 14.
Nic nie zrównoważy potępienia i zatracenia duszy: Mt 16, 26; Mk 8, 36.
Zbawienie duszy jako cel wiary: Jk 1, 21; 1P 1, 9.
W momencie śmierci człowiek powierza swoją duszę Bogu: Ps 31, 5; Dz 7, 59; 1 P 4, 19.
Xavier Leon-Dufour, Vocabulaire de theologie biblique. Paris 1970.