Ocena wątku:
  • 36 głosów - średnia: 2.86
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Czy człowiek ma nieśmiertelną duszę?
#1

CZY CZŁOWIEK MA NIEŚMIERTELNĄ DUSZĘ?


Zachęcam do lektury!
Odpowiedz
#2

Myślę,ża nie ma.
Możemy opierać w tym problemie na tym co ktoś kiedyś napisał,ale jakby nie patrzyć to taki sam człowiek jak my.
Jeszcze nikt nie udowodnił istnienia duszy,chociaż jej nieistnienia też nie.
To tylko kwestia tego do czego uda się nakłonić innych,żeby uwierzyli i czy,,łykną".
...
Na wierze w istnienie duszy nieśmiertelnej i w życie pozagrobowe wielu zarobiło majątek jak też wielu go straciło.
...
Ciekawe jak długo jeszcze górski Bożek żydowski sprzed pięciu tysięcy lat będzie kształtował ludzkie jestestwo?

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#3

(18-11-2019, 22:12 )ro_bot napisał(a):  Ciekawe jak długo jeszcze górski Bożek żydowski sprzed pięciu tysięcy lat będzie kształtował ludzkie jestestwo?

O jakim górskim bożku mówisz?
Odpowiedz
#4

Mówię o Jahwe.
יהוה

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#5

To jest takie dość płytkie rozumowanie oparte na wyuczonych pojęciach. Pozostaje pytanie co rozumie się pod słowem człowiek i dusza?

Obowiązek obowiązkiem sygnatura musi posiadać tekst
Odpowiedz
#6

(19-11-2019, 13:48 )ro_bot napisał(a):  Mówię o Jahwe.
יהוה

Dlaczego uważasz, że jest to górski bożek?
Odpowiedz
#7

No dobra.
Filipie
Człowiekiem zdefiniował bym istotę orarniającą ogień.
Hendi
Kiedyś coś mi się obiło o oczy o górze Horeb.

Ale tak dokładnie nie pamiętam.Subiektywnie rzecz biorąc-gdybym uznal za coś ważnego i uwierzyłbym .

A tak szczerze...Niech mi się pokaże na oczy Bóg,który wymyślił-przykładowo próchnicę zębów.
Wywałaszę za pomocą specjalnie stępionej do tego celu piły łańcuchowej.
Tylko szkoda,że nie ma na to odwagi.
Odwagę mają głosić jakieś dupki,którzy w Niego uwierzyli.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#8

bardzo często słyszę modlitwę ludzi, którzy w Bogu widzą ostatnią szansę ,pocieszenie ...
do kogo się zwrócę gdy nikt z ludzi nie będzie mógł mi pomóc.
Odpowiedz
#9

Stare powiedzenie mówi: "Umiesz liczyć? Licz na siebie". Żaden człowiek w dzisiejszych czasach
nie pomoże ani tym bardziej wytwór religijny, którego nikt i nigdy nie widział. Nie pokładałam nadziei
w kimś/ czymś, czego nie możemy być pewni opierając się jedynie na wierze. Wyleczy, spłaci
długi, wybuduje dom, kupi jedzenie, zapłaci rachunki? Nie słyszałam o takich cudach a ponoć bogowie
każdej religii ich dokonują a nie potrafią dokonać tych najprostszych? ubawa Pomijam tych niewierzących ale
są tysiące wierzących co cierpią z tych wszystkich powodów.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#10

Paweł przewlekle chory chłopak 28lat(tyle ile mój syn) byłam przy nim przez cały okres choroby. Sprzeczaliśmy się wiele razy, właśnie
na tematy wiary nie dlatego, że jestem szczególnie wierząca ale raczej z przekory.Argumenty miał podobne do Pani.Gdy już bardzo cierpiał i uświadomił sobie, że to już.. poprosił "niech się siostra za mnie pomodli". Powiem pani,że troche mnie to nawróciło.Chłopak nie żyje już 5lat,a ja modlę się za niego do dzisiaj.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości