Nowa odpowiedź
Ocena wątku:
  • 21 głosów - średnia: 2.67
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Pojedynki z patelnią
#21

Na pewno by mi smakowała Twoja surówka, bo lubię taki misz masz ubawa2

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#22

Mi także smakują takie surówki. Śmiało można dodać do tego przepisu także więcej składników.
Już pewnie pisałam wcześniej że kapusta pekińska zwykle zawiera mnóstwo szkodliwych substancji więc zalecam kupno ekologicznej lub ze sprawdzonego źródła.
Pisałem już o tym ale przypomnę że weterynarz po śmierci królików zapytał co jadły. Gdy usłyszał że kapustę pekińską to od razu powiedział że to z jej powodu króliki zakończyły żywota bo w niej jest mnóstwo pestycydów i wszelakiej chemii...
To było z 10 lat temu ale od tamtej pory nie tknąłem kapusty pekińskiej.
Dlatego zalecam "pekinkę" ekologiczną. I tak sobie myślę że śmiało można tą "pekinkę" zastąpić sałatą lodową czy nawet zwykłą kapustą. 
A tak przy okazji z moich obserwacji to obecnie ciężko kupić sałatę lodową która nie zaczyna się psuć lub za dzień czy półtora nie zacznie się psuć... Nie sezon. Lodowa słabiutko. Zwykła i rzymska mini "jako tako". Da się coś znaleźć na kilka dni.

[Obrazek: q2WwWkr.gif]
Odpowiedz
#23

Świeże warzywa tylko w sezonie a w zimę jedynie mrożonki, bo jest pewne, że pochodzą z Polski.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#24

Wracając do surówki z  poprzedniego postu : tego samego dnia- to w smaku mistrzostwo świata, ale następnego dnia- już 屁股 nie urywa.
 Natomiast robiłam w piątek kalarepkę marynowaną w kurkumie.
 Bałam się , że mi nie wyjdzie... no i nie wyszło. Jakaś za kwaśna wyszła ale do porażek jej nie zaliczam.
Zapodaję przepis :
1- dwie średnie kalarepki obrać grubo, pokroić w cienkie plastry (2-5 mm) i posolić. Jak puści soki- to wylać ten sok.
2- skład marynaty: szklanka wody, szklanka octu (ja dałam ocet jabłkowy), szklanka cukru, łyżeczka kurkumy w proszku , ziele angielskie i liście laurowe.
Marynatę i kalarepkę doprowadzić do wrzenia, wyłączyć gaz  i odstawić ...niech tak sobie godzinami stygnie.
Najlepsza jest dopiero dobę później.
Dodatek do... jeszcze nie wiem do czego.


[Obrazek: bde672b3cbf5b107.jpg]

Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...
Odpowiedz
#25

Wylać sok z kalarepki? Toć to zabójstwo w biały dzień! Tyle witamin. sadsmut3

Przepisu nie znam i być może wypróbuję. slecausuuski

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#26

(16-04-2023, 20:05 )hogan napisał(a):  Wylać sok z kalarepki? Toć to zabójstwo w biały dzień! Tyle witamin. sadsmut3

Przepisu nie znam i być może wypróbuję. slecausuuski


W soku oprócz soli będzie też goryczka z kalarepki, no i niestety- także witaminki. Ale w przepisie było, że wylać.
Ale taka kalarepka nie jest daniem podstawowym, lecz dodatkiem do nadzienia kimbabu , farszu do jajek czy papryki...
i ponoć to niezła zagrycha do wódki zamiast kwaśnych ogórków...i.t.p.

Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...
Odpowiedz
#27

Wczoraj upitrasiłam coś, co polecam każdemu.
To takie połączenie leczo, spaghetti i zupy pomidorowej.
Jak to coś się nazywa ?- nie mam pojęcia no i nie wiem skąd do mnie przyszło.
 Ja zrobiłam porcję na dwie osoby ale wam podam przepis na jedną, chociaż każdy może zmienić proporcje w/g własnego widzimisię.

1- Jedna duża czerwona papryka- opalić i zdjąć skórkę (chyba, że komuś skórka nie przeszkadza) i pokroić na cząstki 
2- Pół średniej marchewki zetrzeć lub pokroić na cienkie plasterki
3- Pół średniej cebuli też posiekać i razem z marchewką podsmażyć (zeszklić) na oleju.
4- potem dodać paprykę, dolać wody, posolić, popieprzyć i dusić pod deklem.
5- Dodać półtora szklanki pasty pomidorowej, przecieru lub keczupu- jak kto lubi i co ma pod ręką.
6- dwie łyżki cukru i można dać natkę pietruszki.
Jak wszystko będzie smaczne i niezbyt gęste- to dodajemy makaron z chińskiej zupki z Radomia i czekamy aż się  rozmięknie i wymiesza z tym czymś czerwonym.
Dla mnie bomba...mniam !



[Obrazek: c448af2a152159cc.jpg]

Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...
Odpowiedz
#28

Zenobio... Ty naprawdę to jesz? :smutek: Większość rzeczy to jedna z najgorszej chemii.
Nie chcę ani pouczać, wymądrzać się czy coś z tych rzeczy, mi jest żal ludzi, co muszą jeść takie produkty i jak
widzę, to siłą woli reaguję. Ja wiem, że wiele ludzi jada takie produkty ale tak sobie pomyśl, czy nie lepszym
rozwiązaniem by było, dodanie zamiast koncentratu(czy innych wymienionych), świeżych pomidorów?
Albo zamiast chińskich zupek, ugotować choćby makaron, bo wiadomo, najlepszy byłby makaron własnej
roboty ale lepszy już będzie kupny od zupek chińskich.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#29

Makaron z chińskich zupek jest moim przysmakiem , od kiedy pojawił się na polskim rynku- i wciąż żyję.
 Keczupu używam rzadko, ale mam sporo pasty pomidorowej. Robimy je z przyjaciółką z pomidorów z ich działki. 
Świeżych pomidorów używam tylko w sezonie.  Teraz aby kupić 4 kilogramy tych owoców - trzeba w Aldi zapłacić stówę.
A makaronem  mojej produkcji mogłabym uszczelniać okna. cwaniak

Niektórzy aby żyć- muszą narodzić się po raz drugi...
Odpowiedz
#30

Czytałaś skład chińskich zupek fizja5

Najniebezpieczniejszym składnikiem zupek chińskich jest glutaminian sodu. W dużych ilościach jest on bezpośrednio odpowiedzialny za problemy gastryczne, ale także za wahania ciśnienia tętniczego. Może przyczynić się również do pogłębienia depresji, powodować bóle i zawroty głowy. W skrajnych przypadkach wywołuje wysypkę, bóle mięśni i stawów. Kilka innych składników, nie jest w ogóle trawionych przez organizm. sadsmut3

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
Nowa odpowiedź


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości