Ocena wątku:
  • 6 głosów - średnia: 2.17
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Wasi przyjaciele.
#11

(23-07-2020, 16:37 )Krzysiek napisał(a):  Są ludzie, którzy rodzą się z ogonem...Występuje to niezwykle rzadko, ale występuje.

Podczas przekształcania zarodka w płód, ogon jest absorbowany przez resztę ciała. 

Człowiek, podobnie jak inne naczelne, posiada geny warunkujące kształtowanie się ogona, które jednak są hamowane w trakcie rozwoju płodowego.

 Zdarza się jednak, że w wyniku różnego rodzaju zdarzeń, jak skrzyżowanie recesywnych alleli, geny te ulegają ekspresji, co prowadzi do wykształcenia właściwego ogona u płodu i potem noworodka

[url=https://pl.wikipedia.org/wiki/Noworodek][/url] większość ludzi nie posiada ogonów, podobnie jak sami przyznajecie, są tacy, którzy nie posiadali i nie posiadają przyjaciół...

Ta analogia woła o dopełnienie.

A to ciekaw teoria jaka przedstawił Krzysiek , można się z nią zgodzić , jest tylko male ale , chodzi  o te ogony , przecież pleć nie odgrywa roli jeśli chodzi o przyjaźń , a może się mylę ?

Ślady na piasku przeminą,
ślady na sercu pozostaną.
Odpowiedz
#12

Jasne, że płeć nie odgrywa roli, poza tym często ludzie uważają swoich partnerów życiowych za najlepszych przyjaciół.
Jak chodzi o mnie, to nie jest tak żebym nie miała przyjaciół, bo miałam w młodym wieku jedną przyjaciółkę, która zmarła
w wieku 17 lat. A więc wiem, że do śmierci została moją przyjaciółką. Dziś mam kumpli, kumpele, koleżanki, kolegów i znajomych.
Nikogo nie mogę nazwać przyjacielem, dopóki ja lub ta druga osoba żyje. Bo przyjaźń to coś więcej niż mianowanie tytułu i nie
powinno rzucać się na lewo i prawo takim mianem. Na przyjaciela trzeba zasłużyć a to może zapewnić jedynie śmierć czy
ktoś był godnym przyjacielem aż do śmierci, bo jeśli nie był, to oznacza, że to nie był prawdziwy przyjaciel.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#13

Nie masz przyjaciół-nie masz też wrogów.Najwygodniejsze.
Zdaje się,że jedną osobę śmiał bym uznać za przyjaciela.
Bezkonfliktową,bezinteresowną i bez aspiracji do zmieniania mnie.

W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

Odpowiedz
#14

Piękne kwestie poruszyłeś. Przyjaciel to ktoś, kto akceptuje nas takimi, jakimi jesteśmy, który mimo odmiennego
zdania będzie po naszej stronie, który rzuci wszystko aby nam pomóc ale my także musimy liczyć się z tym, że
przyjaciel ma swoje życie i nie możemy z byle powodu wykorzystywać tego, że ktoś jest przyjacielem, bo to by
było już podłe wykorzystywanie drugiej osoby.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#15

Kiedy umiera wasz Przyjaciel fizycznie wprost czujecie, że odrąbano siekierą część Waszego świata.
Jedynego, który macie..

Dlatego należy pamiętać, że liczy się każda chwila, którą można spędzić z bliskimi - póki jeszcze są tutaj.

Za chwilę będzie za późno.

Tak mało czasu zostało.

Za mało, za mało czasu, żeby z każdym porozmawiać, żeby odpowiedzieć na całą tę miłość, żeby ogarnąć wszystkie te potrzeby, żeby zadbać o każdego, kto tego potrzebuje...

Spieszmy się więc...

Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
Odpowiedz
#16

To najprawdziwsza prawda i wcale nie musi odnosić się do przyjaciół lecz do wszystkich ludzi, nawet tych, których
z naszej perspektywy nie lubimy. Nauczmy się wybaczać, zapominać i wspierać.

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#17

To bardzo trudne Izabello, ponieważ należy zacząć od siebie...

KOCHAĆ BLIŹNIEGO JAK SIEBIE SAMEGO....

A co w sytuacji, kiedy w głębi naszego serca czujemy do siebie właśnie nienawiść?

To wcale nie jest takie rzadkie,

Dlaczego ludzie nienawidzą siebie?

Głęboko zakorzeniony w nas instynkt życia trzeba odróżnić od miłości do własnego życia.
 O ile sam instynkt jest naturalnym wyposażeniem wpisanym w ludzkie geny, o tyle miłości do własnego życia musimy się dopiero nauczyć.
 Nienawidzi swego życia ten, kto nie nauczył się kochać samego siebie. 
Tam, gdzie brakuje miłości, wdziera się nienawiść.
 Nienawiść do siebie jest bezpośrednią konsekwencją braku miłości.
Dlaczego ludzie nienawidzą siebie?
Ponieważ nie czują się kochani ani przez ludzi, ani przez Boga.


 Aby pokochać siebie, trzeba najpierw doświadczyć miłość innych.

 Jak niemowlę nie jest w stanie samo nakarmić siebie, tak człowiek – także dorosły – nie jest w stanie sam siebie obdarzyć miłością.

Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
Odpowiedz
#18

Rzeczywiście, tak też może być ale taki człowiek, w takim przypadku nigdy nie pokocha innych
ludzi, bo nigdy sam nie nauczy się kochać siebie. Koło się zamyka lecz nadzieja umiera ostatnia. ubawa
Może to właśnie ludzie kochający innych powinni zainteresować się taką osobą i postarać się ją pokochać
mimo, że ona nie lubi ludzi.

Przypomniała mi się jedna opowieść.

Pewien mężczyzna codziennie odwiedzał swoją starszą sąsiadkę, chciał jej pomóc w różnych rzeczach.
Ona na to się zgadzała ale za każdym razem gdy ja odwiedzał, musiała coś mu dogadać, nakrzyczeć, wyzwać
od nieudaczników, itd., mimo że on bardzo się starał.
W końcu nie wytrzymał i postanowił, że nigdy więcej jej nie odwiedzi.
Minęło kilka lat, mężczyznę ruszyło sumienie i pomyślał, że złoży jej ponowną wizytę.
Okazało się, że kobieta zmarła. Mężczyzna bardzo się zasmucił i poszedł odwiedzić jej grób.
Na grobie leżała koperta z napisem "Dla Rafała, jeśli kiedyś mnie tu odwiedzi".
Mężczyzną wziął kopertę, otworzył i własnym oczom nie wierzył!
Ta kobieta, ta wredna kobieta, która uprzykrzyła mu życie swoim zachowaniem, zostawiła wszystkie
dokumenty niezbędne do załatwienia formalności spadkowych dla niego a była osobą dość majętną.
W środku był też krótki list...
"Oddaję wszystko tej osobie, która pomimo mego potwornie złego charakteru, cierpliwie znosiła moje
humory i nigdy mnie nie opuściła".

Może warto więc to przemyśleć... ubawa

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz
#19

Jest to jednak, jak to się określa, opowieść z "drugiej ręki."
Nie umniejsza to oczywiście jej wymowy, dyskwalifikuje jednak jako argument....

Podobnie, jak przestróg przed wilkami w owczej skórze, zabiegających o naszą przyjaźń.


Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.
Odpowiedz
#20

To znaczy widzę w tym zupełnie co innego, niż Ty zauważyłeś. Bo wnioskuję, że masz na myśli to, że warto
jest przyjaźnić się nawet ze złymi ludźmi aby potem mieć z tego korzyści.
Nie Krzysiu, w życiu sama o tym bym nie pomyślała.

Miałam na myśli to, że ten Mężczyzna wiedział, że kobieta ma paskudny charakter ale mimo to jej nie zostawił.
To jest to o czym napisałam przed tą opowiastką, żeby ludzie kochający wszystkich, wyciągali rękę pierwsi(ten mężczyzna)
do tych co nie potrafią kochać(ta kobieta)

"Tonący w kłamstwie, cynizmu się chwyta"
Hogan- Izabela
"Buzie widze w tym tenczu!"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości