27-10-2015, 23:19
Historia Adeli:
Wszystko rozpoczęło się, gdy rodzice Adele postanowili się rozwieść. Świat dziesięcioletniej wtedy dziewczynki zawalił się. Pewnego razu kuzyn zaproponował jej, by dla zabawy pożuli gąbkę z sof. Tak zaczęło się uzależnienie. – Podobał mi się ten smak, podobało mi się to uczucie w ustach. Od 21 lat codziennie jem poduszki z kanap. Martwi mnie fakt, jak bardzo przejęło to kontrolę nad moim życiem – mówi Adele.
Uzależnienie, o którym mowa, to „łaknienie spaczone", które zwykle dotyka dzieci lub kobiety w ciąży. Czasami może również być wynikiem stresu. Osoby zjadają wówczas kredę, drewno, surowe ziemniaki, bądź – jak Adele – gąbkę. Choć brzmi to dość zabawnie, problem jest niezwykle poważny. Pochłaniane materiały są zwykle szkodliwe dla organizmu, a ich duża ilość może doprowadzić do poważnych powikłań zdrowotnych.
Adele już raz trafiła do szpitala, gdzie lekarze wycięli z jej brzucha zator wielkości grejpfruta. Poziom prawdopodobieństwa powtórzenia się sytuacji jest wysoki. Kobieta zdaje sobie z tego sprawę, jednak uzależnienie wygrywa. – Trudno ludziom zrozumieć, jak złe jest to uzależnienie. Mam świadomość zagrożenia życia. Lekarze powiedzieli mi, że mogę mieć tak zablokowany brzuch, że dojdzie do zakażenia, a moje jelita wybuchną. To mnie przeraża – mówi Adele.
Lekarze stwierdzili, że przyczyną uzależnienia jest brak żelaza w organizmie. Dzięki temu istnieje szansa na uwolnienie się od szkodliwego nałogu. Jednak, kolejnym warunkiem oprócz przyjmowania leków, jest sumienna terapia.
Adela opowiada o swojej chorobie:
Wszystko rozpoczęło się, gdy rodzice Adele postanowili się rozwieść. Świat dziesięcioletniej wtedy dziewczynki zawalił się. Pewnego razu kuzyn zaproponował jej, by dla zabawy pożuli gąbkę z sof. Tak zaczęło się uzależnienie. – Podobał mi się ten smak, podobało mi się to uczucie w ustach. Od 21 lat codziennie jem poduszki z kanap. Martwi mnie fakt, jak bardzo przejęło to kontrolę nad moim życiem – mówi Adele.
Uzależnienie, o którym mowa, to „łaknienie spaczone", które zwykle dotyka dzieci lub kobiety w ciąży. Czasami może również być wynikiem stresu. Osoby zjadają wówczas kredę, drewno, surowe ziemniaki, bądź – jak Adele – gąbkę. Choć brzmi to dość zabawnie, problem jest niezwykle poważny. Pochłaniane materiały są zwykle szkodliwe dla organizmu, a ich duża ilość może doprowadzić do poważnych powikłań zdrowotnych.
Adele już raz trafiła do szpitala, gdzie lekarze wycięli z jej brzucha zator wielkości grejpfruta. Poziom prawdopodobieństwa powtórzenia się sytuacji jest wysoki. Kobieta zdaje sobie z tego sprawę, jednak uzależnienie wygrywa. – Trudno ludziom zrozumieć, jak złe jest to uzależnienie. Mam świadomość zagrożenia życia. Lekarze powiedzieli mi, że mogę mieć tak zablokowany brzuch, że dojdzie do zakażenia, a moje jelita wybuchną. To mnie przeraża – mówi Adele.
Lekarze stwierdzili, że przyczyną uzależnienia jest brak żelaza w organizmie. Dzięki temu istnieje szansa na uwolnienie się od szkodliwego nałogu. Jednak, kolejnym warunkiem oprócz przyjmowania leków, jest sumienna terapia.
Adela opowiada o swojej chorobie:







