21-09-2014, 12:34
(20-09-2014, 21:25 )Roślinka napisał(a): Krzysiu to bardzo mądre słowa..to prawda
Zawsze jak już jest ok, jak już jest się na dobrej pozycji..zastanawiam się..a gdzie tu haczyk?, może jakieś podteksty, nie to nie możliwe..to na pewno nie dla mnie..
Nie wiem, ale mam wrażenie, że mnie znasz..jakbyśmy znali się nie od wczoraj
Bo tak jest!
Wracając do meritum...
Wspomnienie przeszłości nie jest przeszłością.
Nasza wyobraźnia, psychika i pamięć przedstawiają nam coraz to nowy, czasem pokraczny rysunek zapamiętanych, ale i po części zapomnianych wydarzeń...
Same wydarzenia się wydarzyły, zalśniły i rozprysły niczym bańki mydlane.
Jeśli były to przykre wydarzenia, to jak mydło z bańki mydlanej - wywołują łzy w naszych oczach, choć przecież, na dobre, już ich od dawna nie ma..
Ale łzy pozostają realne i one wykoślawiają obraz..
Patrząc poprzez nie, wszystko widzimy w fałszywej, dołującej nas perspektywie..
Co zrobić?
Przetrzeć oczy, uśmiechnąć się i przeć do przodu...
Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.


