14-03-2018, 14:40
Kiedy budowalim z ojcem dom trwało to dziesięć lat.
Teraz buduje się w przeciagu roku i spłaca dwadzieścia lat dorabiając banki.
Kupa ludzi siedzi za biurkami i śmieje się z frajerów,którzy na nich pracują.
No ale to wolny wybór.
Może lepiej przepłacić i chociaż trochę pomieszkać na niby własnym?
Teraz buduje się w przeciagu roku i spłaca dwadzieścia lat dorabiając banki.
Kupa ludzi siedzi za biurkami i śmieje się z frajerów,którzy na nich pracują.
No ale to wolny wybór.
Może lepiej przepłacić i chociaż trochę pomieszkać na niby własnym?
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


