Kordialne
Młodzi Polacy toną w długach - Wersja do druku

+- Kordialne (https://kordialne.trafne-miejsce.pl)
+-- Dział: POGLĄDY (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=25)
+--- Dział: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=26)
+--- Wątek: Młodzi Polacy toną w długach (/showthread.php?tid=4132)

Strony: 1 2


Młodzi Polacy toną w długach - Filip - 14-03-2018

"Okazuje się, że zadłużenie młodych Polaków cały czas rośnie. Na koniec 2016 roku łączna kwota długu wynosiła 309 mln zł. Ze spłatą zobowiązań nie radziło sobie wówczas 110 tys. osób w wieku 18-25 lat. Rok później liczba dłużników przekraczała 146 tys. osób.

W bazie danych Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej, na początku marca notowanych było 152 tys. dłużników w wieku od 18 do 25 lat. Łączna wartość zobowiązań tych osób przekracza 535 mln złotych."

https://businessinsider.com.pl/twoje-pieniadze/dlugi-mlodych-polakow-raport-krd-marzec-2018/t0w6l53

Coraz więcej ofiar konsumpcjonizmu u młodych ludzi.


RE: Młodzi Polacy toną w długach - ro_bot - 14-03-2018

Kiedy budowalim z ojcem dom trwało to dziesięć lat.
Teraz buduje się w przeciagu roku i spłaca dwadzieścia lat dorabiając banki.
Kupa ludzi siedzi za biurkami i śmieje się z frajerów,którzy na nich pracują.
No ale to wolny wybór.
Może lepiej przepłacić i chociaż trochę pomieszkać na niby własnym?


RE: Młodzi Polacy toną w długach - Wąsatka - 15-03-2018

Mieć czy być?
Coraz częściej liczy się to pierwsze. Chociaż nie wiem co lepsze w przykładzie Ro_bota, wykańczać dom przez X lat czy spłacać już urządzony?

"Kolejna strona: mieć czy być?
Czy Erich Fromm wiedział jak żyć?
W rzeczywistości ciągłej sprzedaży,
Gdzie "być" przestaje cokolwiek znaczyć."


RE: Młodzi Polacy toną w długach - bonaparte - 15-03-2018

Problem jest łatwy dostęp do pożyczek


RE: Młodzi Polacy toną w długach - Boldusia - 15-03-2018

Dobry temat Filipie.
Zaczyna się niewinnie, bo taki przekaz dostajemy ze wszystkich stron, bo reklamy.
No i mija era rodzin wielopokoleniowych i powiedzenie" nie mam pieniędzy to nie kupuję". No i zapożyczamy się i potem jest kłopot ze spłatą.
Już 25 proc. Polaków w mniejszym lub większym stopniu ma problem ze spłatą kredytu.
Ruszył program mieszkanie plus. Zobaczymy co dalej.


RE: Młodzi Polacy toną w długach - jozekkg - 15-03-2018

Na studiach mogłem wziąć kredyt tzw. studencki. Nie miałem jednak żadnej gwarancji, że po skończeniu studiów znajdę pracę.
Udało mi się jednak problem rozwiązać inaczej. Załatwiłem sobie w pewnym zakładzie stypendium i podpisałem zobowiązanie, że po skończeniu studiów, co najmniej przez trzy lata będę i nich pracował.ubawa


RE: Młodzi Polacy toną w długach - ro_bot - 16-03-2018

To tak trochę jak podpisanie cyrografu Jozkug


RE: Młodzi Polacy toną w długach - jozekkg - 16-03-2018

Nie do końca. Alternatywą był zwrot pieniędzy bez procentu. Jednak skończyło się na tym, że przepracowałem w tej firmie kilkanaście lat.ubawa


RE: Młodzi Polacy toną w długach - Siwy - 16-03-2018

(15-03-2018, 6:22 )bonaparte napisał(a):  Problem jest łatwy dostęp do pożyczek

To prawda. I namolne reklamowanie do brania, nawet jak się nie jest w stanie spłacić. Ja musiałem zadzwonić do banku, bo nie miałem sił już dyskutować przez telefon. A skrzynki zawalone wszelakimi ofertami darmowych pożyczek, kredytów itp.
Ktoś mądry w jakiejś dyskusji na ten temat zauważył, że to jest też wynikiem nagradzania pracowników banku. Dawniej gdy ktoś nie spłacał, to sprzedawca usługi miał stratę, czyli nie zarabiał i bez nagrody. Teraz od sprzedaży usługi są rozliczani, zatem czynią to ochoczo i namolnie.
Czasem robiąc z klienta głupka że jest w stanie przy swoich wpływach to spłacić oferowaną kwotę. No i tak można wpaść w spirale kredytów, jeszcze gdy się chce, będąc młodym, kupić czy wybudować dom, mieszkanie, wyposażyć je i przy okazji godnie żyć.


RE: Młodzi Polacy toną w długach - Boldusia - 16-03-2018

Jest coś takiego jak arbiter bankowy. właśnie po to, by pilnować by nikt w tą spiralę nie wpadł,a w razie co mediować spłaty.
Wiadomo, najlepiej kredytów nie brać, ale co zrobić jak sytuacja zmusza do tego? I tu nie mówię o dobrach luksusowych,
ale np, zakup sprzętu rehabilitacyjnego.
Ale dobra, uciekam już z tematu.