03-03-2018, 19:41
Do czego zmierzam...
Piesek wyniucha żmiję.Ta też nie jest zainteresowana kąsaniem wszystkich wokoło.
Przyjmie pozycję obronną i zacznie syczeć.
Pies da se luz i ją ominie a nieświadomy człowiek nadepnie i bedzie szukał surowicy.
Cywilizacja nas trochę ogłupiła.
Trochę było mi żal pewnej żmijki,która na mój widok schowała łepek pod siebie.
Szkoda,że nie miałem aparatu.
Piesek wyniucha żmiję.Ta też nie jest zainteresowana kąsaniem wszystkich wokoło.
Przyjmie pozycję obronną i zacznie syczeć.
Pies da se luz i ją ominie a nieświadomy człowiek nadepnie i bedzie szukał surowicy.
Cywilizacja nas trochę ogłupiła.
Trochę było mi żal pewnej żmijki,która na mój widok schowała łepek pod siebie.
Szkoda,że nie miałem aparatu.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


