17-02-2018, 15:54
(17-02-2018, 14:51 )bonaparte napisał(a): Ja tam wiem jedno: lepiej rozwiązywać spory samemu, a od Sądów trzymać się z daleka, i traktować jak ostateczność. Ogromne koszty i jeszcze wydoją z ciebie adwokaciny ostatnie groszy, a sprawa się będzie ciągła latami.
Warto rozmawiać.
I nawet jak interlokutor się nawet zapędzi, to można oddech wziąć i znów zapytać czy oby zdania nie zmienił.
Też chciałabym, aby każdy tę zasadę stosował: traktuję adwersarza, tak jakbym chciała być traktowana- i to byłby raj.
Do sądu to w ostateczności, a najlepiej wcale, to racja.
"W kłębach straszliwie mroźnej pary
Sił resztką, bez zbytecznych gestów
Wyleźli Tenzing i Hillary
Na groźny masyw Everestu. Działo się to o bladym świcie
Hillary szron strząsnowszy z powiek
Rzekł: "Po raz pierwszy na tym szczycie
Postawił swoją stopę człowiek".Tu łzy chlustnęły mu jak z kubła
Zaczęli ściskać się jak dzieci
Aż Tenzing spytał: "Bwana-kubwa
I'm sorry, kto to jest ten trzeci? Faktycznie, szef wyprawy zdrętwiał,
Bo z drugiej strony wlazł ktoś obcy
Z wyglądu jakiś taki mętniak
Wołając: "Jak się macie chłopcy?". Następnie siadł, otworzył teczkę
Mocniej otulił się fufajką
Wyjaśnił: "Zgubiłżem wycieczkę,
Panowie głodni? Może jajko?. Mam także samosolo-drągi
Ćwiartuchnę i garnuszek skwarek"
Tamci dwaj stali jak posągi
On zaś szczebiotał jak kanarek. Aż Tenzing spytał: "Ze swej łaski
Odpowiedz nam potężny bwana
Pan tutaj bez tlenowej maski
Lin, haków, raków i czekana?". Człeczek rozejrzał się po świecie
Zdziwił się, wstał, lecz znowu usiadł
"Bez", rzekł naiwnie, "Tylko z Mieciem
O Mieciu tam za skałą siusia". Następnie wszystkie swoje graty
Niedbale załadował w worek
"Cześć!", sapnął, "Idziem już do chaty
O szóstej mamy podwieczorek"."Mieciek, gdzieś polazł, chcesz po mordzie?"
Hilary go zatrzymał gestem
"Jak pan nazywa się milordzie?"
A milord odparł: "Heniuś jestem". Hilary wziął go za sweterek
I rzekł: "Wbij sobie raz do głowy
Że ten szczyt zwie się Mt Everest!"
"Joj", odparł gość, "To nie Kasprowy???"( Andrzej Waligórski - Spotkanie na szczycie)


