03-02-2018, 12:39
Tak jak Karbon wspomniał, w takim przypadku grzecznie odmówić. 
W zasadzie, jak idziemy do kogoś w gości, to wiemy jakiego jedzenia możemy się spodziewać i jak na przykład, w
przypadku Krzysia, nie szłabym w ogóle, jeśli wiedziałabym, że ktoś będzie namawiał mnie do bigosu lub tak jak Karbonek, nie
jada ciast, to też bym nie poszła o ile, z góry bym wiedziała, że będą namawiali mnie do jedzenia ciasta.
Jednego z pewnością nie wypada robić... usiąść do stołu w gościach, wiedząc wcześniej jakie będą potrawy i odmówić skosztowania
chociaż minimalnej ilości, dodając pochwały bez względu na to, czy nam smakuje czy nie i czy my robimy inaczej, bo to, że my
robimy inaczej, nie oznacza, że owa gospodyni też tak lubi i robi zazwyczaj każdy tak, jak sam lubi a więc żadna krytyka czy
insynuacje, są nie na miejscu.
Trzecie możliwość jest taka, że znamy się od lat i robimy wszyscy tak, że oceniamy wspólnie dania ale jak mamy oceniać tylko jedną
stronę, to tak samo, jest to wykluczone pod względem taktownego zachowania.

W zasadzie, jak idziemy do kogoś w gości, to wiemy jakiego jedzenia możemy się spodziewać i jak na przykład, w
przypadku Krzysia, nie szłabym w ogóle, jeśli wiedziałabym, że ktoś będzie namawiał mnie do bigosu lub tak jak Karbonek, nie
jada ciast, to też bym nie poszła o ile, z góry bym wiedziała, że będą namawiali mnie do jedzenia ciasta.
Jednego z pewnością nie wypada robić... usiąść do stołu w gościach, wiedząc wcześniej jakie będą potrawy i odmówić skosztowania
chociaż minimalnej ilości, dodając pochwały bez względu na to, czy nam smakuje czy nie i czy my robimy inaczej, bo to, że my
robimy inaczej, nie oznacza, że owa gospodyni też tak lubi i robi zazwyczaj każdy tak, jak sam lubi a więc żadna krytyka czy
insynuacje, są nie na miejscu.
Trzecie możliwość jest taka, że znamy się od lat i robimy wszyscy tak, że oceniamy wspólnie dania ale jak mamy oceniać tylko jedną
stronę, to tak samo, jest to wykluczone pod względem taktownego zachowania.


