03-02-2018, 2:34
(02-02-2018, 21:45 )Siwy napisał(a): A mnie potrafią czasem dobić takie osoby(piszę tu o bliskich znajomych i rodzinie), gdy z rozmowy wynika że nie cierpię tego sławetnego bigosu z kapustą, odzywa się zatroskana gospodyni:
E...to niemożliwe, mój by ci pewnie posmakował no i bierze się za robienie tegoż "przysmaku".
No i co Wy byście uczynili w tej niezręcznej sytuacji?
Jeść to coś i by nie sprawić przykrości specjalnie nie narzekać.
Zdecydowanym ruchem odsunąć talerz z tym świństwem?
Czy zemdleć?
W zasadzie to już się nie znęcali, ale przez ostatnie pięć lat nikogo nie odwiedzałem, to mogli zapomnieć.
Podziękować za chęci ale nie zjeść. Jeżeli czegoś nie lubisz to nie ma sensu tego jeść.
Ostatnio klientka mnie częstowała kawą i ciastem i grzecznie odmówiłem bo kawę dopiero co piłem u poprzedniej klientki a ciast nie jadam. I tyle. Obiecałem że następnym razem kawę wypiję.


