01-02-2018, 18:41
Ja żartuję i zdaję sobie sprawę, że nie ma lekko ale tak sama pomyśl, czy oby na pewno, jest to najcięższy zawód świata?
Jako małolata, pracowałam w rozlewni wód gazowanych(przy oranżadzie w butelkach) i codziennie dziesięć palców miałam
pozaklejane plastrami, wszyscy tak mieli. Bo butelki w skrzynkach jak przywozili, to nie wkładali, tylko skrzynkami wsypywali
do takiej wanny z gorącą wodą a tam, w sekundowych odstępach, było trzeba z tej wanny "łowić" butelki rękoma(gołymi)
i wsadzać do maszyn do mycia. Nie było czasu na zastanawianie się co się chwyta a większość wiadomo, to było same
szkło pobite. Do tego akordowa praca taśmowa a więc nie było ani chwili oddechu. Ludzie tam robią dosłownie jak automaty.
Napisałam dla przykładu o tym, bo wiele jest ciężkich prac ale czy to nadal są te najcięższe? Chodzi o wybór tej jednej, jedynej
jako najcięższej.
Jako małolata, pracowałam w rozlewni wód gazowanych(przy oranżadzie w butelkach) i codziennie dziesięć palców miałam
pozaklejane plastrami, wszyscy tak mieli. Bo butelki w skrzynkach jak przywozili, to nie wkładali, tylko skrzynkami wsypywali
do takiej wanny z gorącą wodą a tam, w sekundowych odstępach, było trzeba z tej wanny "łowić" butelki rękoma(gołymi)
i wsadzać do maszyn do mycia. Nie było czasu na zastanawianie się co się chwyta a większość wiadomo, to było same
szkło pobite. Do tego akordowa praca taśmowa a więc nie było ani chwili oddechu. Ludzie tam robią dosłownie jak automaty.
Napisałam dla przykładu o tym, bo wiele jest ciężkich prac ale czy to nadal są te najcięższe? Chodzi o wybór tej jednej, jedynej
jako najcięższej.


