29-11-2017, 12:55
A grusze,wiśnie i węgieki śliwki też tak działają?
W lutym odpalam piłę.
Wsadzę na ich miejsce coś,co oko cieszy.
Dla skrzynki owoców,które i tak w połowie zgniją nie warto rozwalać wyglądu ogrodu.
Tylko jedną jabłonkę zatrzymam aż sama padnie.
Nad orzechami włoskimi też muszę się zastanowić,jak i nad brzoskwiniami.
Te południowe cudactwa przez ostatnie kilka lat strajkują.Zimni ogrodnicy na nie się uwzięli.
Pewnie całkiem przeciętni ludzie za nimi stoją
W lutym odpalam piłę.
Wsadzę na ich miejsce coś,co oko cieszy.
Dla skrzynki owoców,które i tak w połowie zgniją nie warto rozwalać wyglądu ogrodu.
Tylko jedną jabłonkę zatrzymam aż sama padnie.
Nad orzechami włoskimi też muszę się zastanowić,jak i nad brzoskwiniami.
Te południowe cudactwa przez ostatnie kilka lat strajkują.Zimni ogrodnicy na nie się uwzięli.
Pewnie całkiem przeciętni ludzie za nimi stoją
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


