29-11-2017, 0:38
Ja wyciąłem orzecha pięć lat temu. Bo burzył koncepcję ogrodu. No i się zaczęło.
To zbieg okoliczności, ale tak wieść gminna, której nie znałem przestrzegała.
Co do jarzębiny, to podobno po przymrozkach dopiero.
Jarzębiaka piłem, ale owoców jarzębiny nie jadłem nigdy.
To zbieg okoliczności, ale tak wieść gminna, której nie znałem przestrzegała.
Co do jarzębiny, to podobno po przymrozkach dopiero.
Jarzębiaka piłem, ale owoców jarzębiny nie jadłem nigdy.


