20-10-2017, 23:05
Nie chodzi mi tyle o procentowy udział osób poczytalnych i niepoczytalnych w przestępstwach co o opinię Forumowiczów,powiedzmy na temat tego artykułu kodeksu prawnego:
Przypadki,kiedy po popełnieniu przestępstwa ktoś kładzie się do psychiatryka nie są rzadkie.
Sędzia pokiwa głową za zrozumieniem,że biedak nie wiedział co robi.
Cytat:art.31.Nie popełnia przestępstwa, kto z powodu choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego lub innego zakłócenia czynności psychicznych, nie mógł w czasie czynu rozpoznać jego znaczenia lub pokierować swoim postępowaniem. Jeżeli w czasie popełnienia przestępstwa zdolność rozpoznania znaczenia czynu lub kierowania postępowaniem była w znacznym stopniu ograniczona, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary.
Przypadki,kiedy po popełnieniu przestępstwa ktoś kładzie się do psychiatryka nie są rzadkie.
Sędzia pokiwa głową za zrozumieniem,że biedak nie wiedział co robi.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


