Choroba psychiczna a przestępstwo. -
ro_bot - 20-10-2017
Cytat:Około 27-letni mieszkaniec Stalowej Woli to nożownik, który w piątek około godziny 15 w Galerii VIVO! Zaatakował nożem przypadkowe osoby. Dziewięcioro poszkodowanych z ranami kłutymi i ciętymi przetransportowano do szpitali.
Czy uważacie,że przestępstwo popełnione przez człowieka chorego psychicznie powinno być osądzane łagodniej niż przez zdrowego?
Czy poziom obecnej psychiatrii pozwala z całą pewnością określić kto jest zdrowy a kto chory?Może żaden człowiek popełniający przestępstwo nie jest całkiem normalny.
Alkoholizm na przykład uznawany jest za chorobę a przestępstwa popełniane pod jego wpływem osądzane są surowiej niż na trzeźwo.
Zapraszam do dyskusji.
RE: Choroba psychiczna a przestępstwo. -
bonaparte - 20-10-2017
Tak naprawdę chorzy psychicznie nie popełniają więcej przestępstw niż zdrowi. Jeśli już to często kierują agresję na siebie nie na innych.
RE: Choroba psychiczna a przestępstwo. -
hogan - 20-10-2017
Bardzo trafne spostrzeżenie Boni!
Jak chory psychicznie, to się o tym mówi, to tak jak coś dobrego, zrobi Świadek Jehowy, to ludzie mówią "To zrobił
Świadek Jehowy" a jak zrobi powiedzmy katolik, to powiedzą "Ten zrobił". To jest coś na zasadzie, że wytyka się
osoby, których jest mniej w społeczeństwie. Czasem z dobrych pobudek a czasem po złości. I dlatego, szybciej
zauważymy gdy będą mówili o chorym psychicznie co zabił, niż o zdrowym, co kogoś zabił, tak już jest.
Jednakże, kara zapewne, musi być adekwatna do czynu, wedle prawa ale czy zawsze jest? Różne są o tym opinie.
I nie sądzę aby pijanego karało się surowiej niż trzeźwego, raczej odwrotnie, bo jak powiedzmy, pijany prowadzi
samochód, to najwyżej zabiorą prawko a jak trzeźwy spowoduje wypadek, to mogą wsadzić do więzienia.
Jak o mnie chodzi, to do końca życia zabrałabym dla każdego prawko, jeśli chociaż raz został złapany pod wpływem
alkoholu, nawet najmniejszej dawki.
A jak ktoś, dopuści się mordu, to wpierw, powinien być osądzony czyn, czyli morderca i dożywocie a potem gdy
stwierdzą chorobę psychiczną, to skierować na zamknięte leczenie ale nigdy nie powinno się sprawy w sadzie, prowadzić
na podstawie tego, że psychicznie chory, zamordował człowieka, bo kim by nie był, dokonał mordu i ktoś nie żyje
a życia nie zwrócimy.
Także więc, nie chciejcie abym startowała w wyborach, bo będę tyranem dla wszystkich co łamią prawo.
RE: Choroba psychiczna a przestępstwo. -
ro_bot - 20-10-2017
Nie chodzi mi tyle o procentowy udział osób poczytalnych i niepoczytalnych w przestępstwach co o opinię Forumowiczów,powiedzmy na temat tego artykułu kodeksu prawnego:
Cytat:art.31.Nie popełnia przestępstwa, kto z powodu choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego lub innego zakłócenia czynności psychicznych, nie mógł w czasie czynu rozpoznać jego znaczenia lub pokierować swoim postępowaniem. Jeżeli w czasie popełnienia przestępstwa zdolność rozpoznania znaczenia czynu lub kierowania postępowaniem była w znacznym stopniu ograniczona, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary.
Przypadki,kiedy po popełnieniu przestępstwa ktoś kładzie się do psychiatryka nie są rzadkie.
Sędzia pokiwa głową za zrozumieniem,że biedak nie wiedział co robi.
RE: Choroba psychiczna a przestępstwo. -
hogan - 20-10-2017
No i o tym napisałam.
RE: Choroba psychiczna a przestępstwo. -
Siwy - 21-10-2017
Chwilę temu była seria publikacji i programów w TV o leczonych w psychiatrykach ludzi, po skierowaniu ich tam przez sąd.
Często jest to praktycznie dożywotka, a sposób leczenia, silne i działające na inne organy leki, doprowadzają do kompletnej destrukcji zdrowia fizycznego. Gdzie pacjent który po wielu, kilkudziesięciu latach wychodził, wyszedł by po krótkim czasie umrzeć na wolności.
Po oglądnięciu kilku programów i poczytaniu, doszedłem do wniosku, że to z łagodnością może mieć mało wspólnego.
Po prostu wokandy i podobne, stają się tam tylko teorią, a skazany, czy oficjalnie hospitalizowany ginie w niepamięci.
Są i pomyłki, gdzie trafiają tam przestępcy poczytalni i po wyjściu dokonują makabrycznego czynu.
Tu decyduje stopień poczytalności, stąd alkoholik nie doświadczony dodatkowymi przypadłościami nie może liczyć na jakieś względy.
Trudno mi wypowiedzieć się jednoznacznie. Generalnie szpitale dla tego typu chorych z zasady są zamknięte. Jaka jest szansa ucieczki, zwłaszcza kogoś otępionego psychotropami? Ciężko stwierdzić, pewnie nikła. Bardziej ci na obserwacji, tym bardzie że mogą z nimi gdzieś na konsultacje jeździć.
RE: Choroba psychiczna a przestępstwo. -
karbon - 21-10-2017
Kiedyś (koniec lat 80-tych czy początek 90-tych dokładnie nie pamiętam) znajoma z zakładu psychiatrycznego w Tworkach powiedziała mi że u nich psychicznie chorych to jest około 10 %. Reszta to unikający kary przestępcy i unikający służby wojskowej. Psychicznie zdrowi ludzie (tak mim zdaniem to przestępca nigdy nie jest zdrowy psychicznie) tak unikają kar i obowiązków.
RE: Choroba psychiczna a przestępstwo. -
hogan - 21-10-2017
Obydwaj macie rację, bo ciężko jest zdiagnozować, kto jest naprawdę chory psychicznie a kto tylko udaje.
Z drugiej strony, żaden przestępca nie ma zdrowej psychiki, skoro dopuszcza się przestępstwa.
I z jeszcze innej strony, z każdego szpitala da się uciec, wystarczy że przez jakiś czas, pacjent będzie
normalnie się zachowywał i będzie dostawał przepustki na spacery. Na początku z opiekunem a jak po kilku
wyjściach, nadal będzie wszystko w porządku, to sam będzie mógł wychodzić. To norma obowiązująca w każdym
psychiatryku zamkniętym.
I z czwartej strony... z więzienia o zaostrzonym rygorze uciekają, to ze szpitala nie uciekną?
RE: Choroba psychiczna a przestępstwo. -
Hendi - 31-10-2017
Trudno jest się do tego odnieść. Nikt z nas nie zna wnętrza takiej osoby. Ciężar jaki spoczywa na tych, którzy muszą podejmować decyzje w takich kwestiach jest ogromny. A czy robią to uczciwie czy za łapówkę, to już inna bajka.