20-10-2017, 22:04
Bardzo trafne spostrzeżenie Boni!
Jak chory psychicznie, to się o tym mówi, to tak jak coś dobrego, zrobi Świadek Jehowy, to ludzie mówią "To zrobił
Świadek Jehowy" a jak zrobi powiedzmy katolik, to powiedzą "Ten zrobił". To jest coś na zasadzie, że wytyka się
osoby, których jest mniej w społeczeństwie. Czasem z dobrych pobudek a czasem po złości. I dlatego, szybciej
zauważymy gdy będą mówili o chorym psychicznie co zabił, niż o zdrowym, co kogoś zabił, tak już jest.
Jednakże, kara zapewne, musi być adekwatna do czynu, wedle prawa ale czy zawsze jest? Różne są o tym opinie.
I nie sądzę aby pijanego karało się surowiej niż trzeźwego, raczej odwrotnie, bo jak powiedzmy, pijany prowadzi
samochód, to najwyżej zabiorą prawko a jak trzeźwy spowoduje wypadek, to mogą wsadzić do więzienia.
Jak o mnie chodzi, to do końca życia zabrałabym dla każdego prawko, jeśli chociaż raz został złapany pod wpływem
alkoholu, nawet najmniejszej dawki.
A jak ktoś, dopuści się mordu, to wpierw, powinien być osądzony czyn, czyli morderca i dożywocie a potem gdy
stwierdzą chorobę psychiczną, to skierować na zamknięte leczenie ale nigdy nie powinno się sprawy w sadzie, prowadzić
na podstawie tego, że psychicznie chory, zamordował człowieka, bo kim by nie był, dokonał mordu i ktoś nie żyje
a życia nie zwrócimy.
Także więc, nie chciejcie abym startowała w wyborach, bo będę tyranem dla wszystkich co łamią prawo.
Jak chory psychicznie, to się o tym mówi, to tak jak coś dobrego, zrobi Świadek Jehowy, to ludzie mówią "To zrobił
Świadek Jehowy" a jak zrobi powiedzmy katolik, to powiedzą "Ten zrobił". To jest coś na zasadzie, że wytyka się
osoby, których jest mniej w społeczeństwie. Czasem z dobrych pobudek a czasem po złości. I dlatego, szybciej
zauważymy gdy będą mówili o chorym psychicznie co zabił, niż o zdrowym, co kogoś zabił, tak już jest.
Jednakże, kara zapewne, musi być adekwatna do czynu, wedle prawa ale czy zawsze jest? Różne są o tym opinie.
I nie sądzę aby pijanego karało się surowiej niż trzeźwego, raczej odwrotnie, bo jak powiedzmy, pijany prowadzi
samochód, to najwyżej zabiorą prawko a jak trzeźwy spowoduje wypadek, to mogą wsadzić do więzienia.
Jak o mnie chodzi, to do końca życia zabrałabym dla każdego prawko, jeśli chociaż raz został złapany pod wpływem
alkoholu, nawet najmniejszej dawki.
A jak ktoś, dopuści się mordu, to wpierw, powinien być osądzony czyn, czyli morderca i dożywocie a potem gdy
stwierdzą chorobę psychiczną, to skierować na zamknięte leczenie ale nigdy nie powinno się sprawy w sadzie, prowadzić
na podstawie tego, że psychicznie chory, zamordował człowieka, bo kim by nie był, dokonał mordu i ktoś nie żyje
a życia nie zwrócimy.
Także więc, nie chciejcie abym startowała w wyborach, bo będę tyranem dla wszystkich co łamią prawo.


