18-10-2017, 20:22
Nie ma dnia abym nie myślał o śmierci ... dosłownie . Przytłacza mnie to jednocześnie i pociesza .Jest dla mnie fascynująca i przerażająca ,rozważam o niej w tysiącu różnych kontekstach niczym o tej jedynej ...Śmierć jest dla mnie synonimem wyzwolenia,i ma chyba największy wpływ na mnie


