Wciąż cię szukam -
Bruce - 16-11-2016
Jak kłęby dymu szukające ucieczki
Z ciasnej klatki
Szukające powietrza
Szukające powietrza .
Jak Dwa Zagubione Statki na morzu
Jak błądzący w mroku wypatrujący światła,jednej małej świeczki .
Jedną połowę jego ciała
Zabrały płomienie
A drugą powzięła woda .
Sztylet - Rozpacz wcisnęła w jej dłoń, drugą zaś przyciskając palec do ust w geście ukojenia
Nadzieja przeszyła jej pierś .
Nadzieja, przeszyła jej pierś w ukłonie uniżonym dla przeznaczenia .
Szyby autobusu udawały jego posępną twarz .
Zgaszona, wypaloną jak gdyby .
Tęsknota .Tak ogromna tęsknota .
Szyby Tramwaju udawały jej posępną twarz .
Zgaszoną, wypaloną jak gdyby .
Tęsknotą . Tak ogromną tęsknotą
Ich umysły już dawno zapomniały
Choć dusze wciąż pamiętają .
I po dziś cierpią męki niewypowiedziane
Nie wiedząc za co
Do dziś z tęsknoty usychając ,nie wiedząc za czym .
I choć wiele jest na świecie takich samotnych duszyc
Którym szaro za swą miłością sprzed wieków minionych
Od Wieczności przyznaczonych .
Żadne nie cierpią jak te .
Gdy ujrzysz deszcz na oknach
I usłyszysz jego pukanie do parapetów
Pomyśl - więcej łez nawet niebo nie wylewa,ani żaden z natchnionych poetów .
Gdy usłyszysz wiatr zawodzący w zabytkowych zaułkach głośnym śpiewem
Pomyśl - Nawet on nie skomle do księżyca głośniej ,mieszając czarną rozpacz z największym ,choć niezrozumiałym gniewem.
Gdy może pewnego dnia będzie ci dane
ujrzeć młodzieńca z najdziwniejszym spojrzeniem jakie dotąd widziałeś
Złóż mu ofiarę ze szczerego uśmiechu .
A gdy może pewnego dnia będzie ci dane
ujrzeć dziewczę z najpiękniejszym spojrzeniem jakie dotąd widziałeś
Złóż jej ofiarę z jednej łzy srebrzystej .
Jednej małej łzy .
Szukam cię w tym nowym obcym ciele .
Wciąż cię szukam .
Imo myślą cię odnaleźć mogę .
Wiesz dobrze,że oko cię nie rozpozna.
Choć dotykiem przypomnieć mógłbym wiele .
Wierzę, że gdy nastanie kres świata Spotkam cię znowu
I nic ze splecenia nas już nie wyrwie .
Ani czas
Ani Diabeł .
Mimo,że teraz z nas strasznie drwi .
Tęskno mi do ciebie ,kimkolwiek jesteś.
Wyglądam cię co wieczora ,zdając sprawę sobie,eże i tak nigdy nie pojawisz się u mych drzwi .
Zaparzę herbatę ,i w ciszy,oczekując chyba,że twój śmiech przeszyje me uszy,śmiech którego przecież nie pamiętam
znowu położę się spać ,z myślą ,że może znów się spotkamy a budząc z myślą,że najgorszym będzie
w kolejnym żywocie nie spotkać twej duszy .
Znowu
RE: Wciąż cię szukam -
hogan - 16-11-2016
Witaj Skellig
Rozumiem, że to Twoje wiersze?
Uuaa... ale żeś wstęp zrobił/a

Piękny wstęp na forum, przeszywający, nietuzinkowy, wzruszający i wiele znaczący.
Oby jak najwięcej takich Ludzi na forum.
RE: Wciąż cię szukam -
ro_bot - 16-11-2016
Niepokojące i może nieco za bardzo pesymistyczne perełki liryczne.
RE: Wciąż cię szukam -
mysz - 16-11-2016
Czytam i zastanawiam się....czy to trudne, traumatyczne przeżycia autorki zaowocowały taką ciekawą, niepokojącą poezją?...czy to po prostu poezja dla samej poezji w danym klimacie?...zmusza czytelnika do takich przemyśleń, co oznacza, że nie można tego ot tak sobie obojętnie czy bezmyślnie czytać ,czytając rodzą się pytania....interesujące....brawo dla autorki.
RE: Wciąż cię szukam -
hogan - 16-11-2016
Lubię takie wiersze, które dają dużo do myślenia i możliwość wyboru wielu scenariuszy i takimi
są wiersze Skelling/a
RE: Wciąż cię szukam -
Bruce - 16-11-2016
Nie ucieka przed zimnym, nie ucieka przed gorącym . Nie unika ani bólu ani przyjemności - Oto co znaczy być po prostu świadomym ,oto co pozwala widzieć rzeczy takimi jakie są i pozwala również umiejętnie je przekazać
RE: Wciąż cię szukam -
ro_bot - 16-11-2016
Proszę o więcej poetyczna duszo.
RE: Wciąż cię szukam -
Bruce - 16-11-2016
Ogółem mam tego sporo,ze dwa tomiki sa ,trzeci w drodze więc cieżko będzie mi sie zdecydować . A wczorajszy tekst był w pewnym sensie ogłoszeniem ...
RE: Wciąż cię szukam -
hogan - 16-11-2016
Ogłoszeniem? Szukasz kogoś, kogo utraciłaś/ łeś i prosiłabym abyś podał/a swoją płeć, bo nie wiem
jak mam się zwracać.
Nie ma rzeczy złych lub dobrych, to myśl czyni je takimi.
RE: Wciąż cię szukam -
Bruce - 16-11-2016
"Przypowieść o Górach"
W Świętym Gaju, Druidzkim Sanktuarium
Bard pieśń pewną wyśpiewywał
lutnią przepyszną
kryształem górskim abdankowaną
skocznie przygrywał :
Niechaj słucha
Ten kto słuchać umie
Oto piosnka dla tych
co trzeźwi pozostali
w zaklętym ,głuchym tłumie !
TE góry :
To nie miejsce dla słabeuszy
Bowiem tutaj słomiane serce
jedne po drugim się kruszy
Dla twardych to plansza
do przebycia,
Silni sprytni i wytrwali natomiast
Mają największą szansę przeżycia .
Polegaj tylko na sobie
Albowiem :
Imo,eże napotkasz
Wędrowców mrowie
Pozostawią cię, inną obierając drogę .
Bądz uważnym każdego kroku
Uważnym każdego ruchu
Nigdy nie podążaj bez światła w mroku ...
Jeden Błędny wybór :
Kosztować żywot cię może
Więc nie zamykaj nawet na moment
Swoich powiek !
Nie ufaj niczemu
Wyglądają rzeczy na trwałe i stałe
Ale mogą ostatecznie cię zawieść
I roztrzaskasz się o skałę .
Nie klękaj
Nie klękaj przed żadnymi znakami
Które uczynił człowiek !
Pamiętaj,Bóg imienia nie ma .
Zważaj, tak łatwo pomylić Diabłów z Aniołami ...
Choć kłamca nigdy. Nigdy nie spotka się z tobą spojrzeniami !
Odrzuć obawy przed
stadem zagradzającym ci drogę
Patrz idąc przed siebie, głęboko w ich oczy
A w popłochu jednym susem ze ścieżki twej, każdy o nieczystej myśli odskoczy .
Burza przybywa niespodziewanie
Lecz słońce także zjawia się niezapowiedzanie .
Bądz uważny i czujny
ALe nie skupiaj się wyłącznie na szlaku
Przegapisz przeto
Krajobrazy
Znaki
I nie dostrzeżesz piękna
gwieżdzistego orszaku .
Podążaj również własną ścieżką
gdzie inni widzą bariery nie do przebycia
Ty miniesz ich jak wiatr - lekko .
A gdy kompletnie się zagubisz
Usiądź, złap oddech
i licz łzy ...
Po zdobyciu wielkich szczytów
Wrzeszcz na całe gardło !
By DO CIEBIE to dotarło !
Zawsze idz w górę rzeki ...
A gdy zdobędziesz największą gór koronę
I poczujesz ,iż nadchodzi twój czas
Zerwij z siebie wszystek co masz
Otwórz żyłę i skrop krwią najwyższy głaz .
Zamknij oczy i ucałuj go w niemą twarz .
Ułóż potem swe umęczone kości ...
I ...
Odpocznij .