16-10-2017, 14:44
(16-10-2017, 13:57 )hogan napisał(a): No właśnie, "wiele". A ile jest to wiele, bo najczęściej tak się mówi ale jak ktoś zapyta, czy oddałbyś życie, zabił żonę
czy matkę aby uratować przyjaciela, sprzedałbyś wszystkie domy w jakich mieszkasz lub nie mieszkasz ale masz albo
oddałbyś któregoś swego psa na uśpienie aby wziąć od niego potrzebny narząd(to tylko przykład) to rozmowa się
ucina a więc ile i co to jest te "wiele"?
Wiele ,ale zycia za przyjaciela bym chyba nie oddała z podkresleniem na Chyba

Męza bym nie zabiła ,tesciowej przyjaciela czy przyjaciółłki też nie :

Ale narząd tak ...
Przyjażń to taki inny rodzaj milosci ...
Komuś zaufac ,nie jest łatwo ...
Ja się zawiodłam ,inni na mnie też ,zycie ...
W realu -przyajciele to moja rodzina
W internecie to dwie osóbki które kocham za cierpliwośc względem mojego charakteru i emocji ..
I niech tak zostanie


