16-10-2017, 13:09
Nasunęła mi się taka myśl, bo często mówimy o szanowaniu przyjaciół. O tym, że prawdziwy przyjaciel nie może
zawieźć, że przyjaciel to ktoś o kim dowiemy się przed śmiercią gdy dochowa nam wierności. I, że to ktoś
taki, komu możemy bezgranicznie ufać i że trzeba taką przyjaźń pielęgnować. itd.
Powodów, po co ma się przyjaciół, jest wiele, nawet po to aby mieć komu, wypłakać się w rękaw a on nas
nie skrytykuje, choćbyśmy nawet zrobili najgorszą rzecz w naszym życiu. Wesprze, pocieszy i podpowie a czasem,
wystarczy, że będzie i będzie z nami milczał.
Jednak, czy zastawiałaś/łeś się nad tym, na ile kochasz swego przyjaciela/ przyjaciół?
I co Ty jesteś w stanie, przyjacielowi poświecić? Czy oddalałabyś/ oddałbyś życie za przyjaciela?
Oczekujemy wiele ale ile sami jesteśmy w stanie dać?
zawieźć, że przyjaciel to ktoś o kim dowiemy się przed śmiercią gdy dochowa nam wierności. I, że to ktoś
taki, komu możemy bezgranicznie ufać i że trzeba taką przyjaźń pielęgnować. itd.
Powodów, po co ma się przyjaciół, jest wiele, nawet po to aby mieć komu, wypłakać się w rękaw a on nas
nie skrytykuje, choćbyśmy nawet zrobili najgorszą rzecz w naszym życiu. Wesprze, pocieszy i podpowie a czasem,
wystarczy, że będzie i będzie z nami milczał.
Jednak, czy zastawiałaś/łeś się nad tym, na ile kochasz swego przyjaciela/ przyjaciół?
I co Ty jesteś w stanie, przyjacielowi poświecić? Czy oddalałabyś/ oddałbyś życie za przyjaciela?
Oczekujemy wiele ale ile sami jesteśmy w stanie dać?


