14-10-2017, 18:58
"Zakon Wiatru"
O Wiatrze
Ty ,potężny z najpotęzniejszych ;
O Posłańcu słowa i myśli z drugiego krańca świata noszący
Błogosławiony jesteś , przynoszący zapach domu, zapach Highlands
Ty,
Raczący mię najdroższym Sacrum starożytnych świątyń
Klechdujesz coś ujrzał,coś usłyszał .
O Wiatrze
Zmusząjcy do śpiewu drzewa
Kołyszący do Snu Jeziora
Prszynoszący mistyczne obrazy
Donoszący Legendy
JAk wysoko sięgasz ?
Jak głęboko docierasz ?
Jak sędziwyś jest ?
Czy wciąż ,nieprzerwanie jeden ten sam ,niezmienny ?
Niby Ogień - on wie cóż znaczy Bilokacja
Niby ziemia, nieśmiertelna matka .
Dokąd nie uszedłbym ty kroczysz za mną
Wierny kompanie
Powierco Sekretów
Opiekunie Pielgrzymów
Dialektu, którym snujesz o swych tułaczkach opowieści
Nie pojmie ten próbuje słuchać ...
Lecz ten który próbuje doświadczyć
Wszystkich wyznawców twej ścieżki !
Wzywam, Wzywam !
Baczność !
Miecze na bark
Cholewa na pokład
Ster na północ !
W drogę przyszedł ruszać czas !
O tak,przyszedł już nam !
Nie pytaj jednak dokąd
Nie idziemy razem
Jak apostołowie nowej religii
Piewcy słusznego Boga
Wyzwoliciele zaklętych w głazy
Przybywamy z misją
Przybywamy z zadaniem
Aby nieść dobrąnowinę
Aby wskazywać drogę
Ukazywać wolę Pana
Pośród codziennych kotar nieśmiale skrytą
Wyruszaj z nami
Na wyspy mgieł
Ich przykładem lecz nie kalajmy się !
Na przekór, bądźmy niczem Jedność
A moc nasza stanie się stałym lądem .
A więc w świat, w świat bracia !
Połammy Łańcuchy!
Burzmy Mury !
Wołajmy ,wołajmy :
Que la vie soit Libre, Que la vie soit Libre !!!
Sowy,wskażcie nam drogę
A na czele kolumny wojsk naszych
Złoty Lwie zalśnij !
Szarżuj nie bacząc na siłę wroga
A futro twe namaszczone dłońmi całego świata
z rykiem przerażającej i niepokonanem Prawdy rzuć się do gardeł niewiernych
Minerwy rozszarpią Sępy
Pantery wytropią skorpiony
Wilcze kły rozedrą króliki
NA tronie świata zasiądze Srebrzysty ponownie Wielki Wiatr ,chwała Mu
Chwała mu !
Chwała mu !
Szczyty gór przemienimy w ołtaarze
Gaje w świątynie
Pustynie w sanktuaria
Znowu !
Znowu !
O wiatrze
Wielkie Wiatrze.
Prowadź nas .
O Wiatrze
Ty ,potężny z najpotęzniejszych ;
O Posłańcu słowa i myśli z drugiego krańca świata noszący
Błogosławiony jesteś , przynoszący zapach domu, zapach Highlands
Ty,
Raczący mię najdroższym Sacrum starożytnych świątyń
Klechdujesz coś ujrzał,coś usłyszał .
O Wiatrze
Zmusząjcy do śpiewu drzewa
Kołyszący do Snu Jeziora
Prszynoszący mistyczne obrazy
Donoszący Legendy
JAk wysoko sięgasz ?
Jak głęboko docierasz ?
Jak sędziwyś jest ?
Czy wciąż ,nieprzerwanie jeden ten sam ,niezmienny ?
Niby Ogień - on wie cóż znaczy Bilokacja
Niby ziemia, nieśmiertelna matka .
Dokąd nie uszedłbym ty kroczysz za mną
Wierny kompanie
Powierco Sekretów
Opiekunie Pielgrzymów
Dialektu, którym snujesz o swych tułaczkach opowieści
Nie pojmie ten próbuje słuchać ...
Lecz ten który próbuje doświadczyć
Wszystkich wyznawców twej ścieżki !
Wzywam, Wzywam !
Baczność !
Miecze na bark
Cholewa na pokład
Ster na północ !
W drogę przyszedł ruszać czas !
O tak,przyszedł już nam !
Nie pytaj jednak dokąd
Nie idziemy razem
Jak apostołowie nowej religii
Piewcy słusznego Boga
Wyzwoliciele zaklętych w głazy
Przybywamy z misją
Przybywamy z zadaniem
Aby nieść dobrąnowinę
Aby wskazywać drogę
Ukazywać wolę Pana
Pośród codziennych kotar nieśmiale skrytą
Wyruszaj z nami
Na wyspy mgieł
Ich przykładem lecz nie kalajmy się !
Na przekór, bądźmy niczem Jedność
A moc nasza stanie się stałym lądem .
A więc w świat, w świat bracia !
Połammy Łańcuchy!
Burzmy Mury !
Wołajmy ,wołajmy :
Que la vie soit Libre, Que la vie soit Libre !!!
Sowy,wskażcie nam drogę
A na czele kolumny wojsk naszych
Złoty Lwie zalśnij !
Szarżuj nie bacząc na siłę wroga
A futro twe namaszczone dłońmi całego świata
z rykiem przerażającej i niepokonanem Prawdy rzuć się do gardeł niewiernych
Minerwy rozszarpią Sępy
Pantery wytropią skorpiony
Wilcze kły rozedrą króliki
NA tronie świata zasiądze Srebrzysty ponownie Wielki Wiatr ,chwała Mu
Chwała mu !
Chwała mu !
Szczyty gór przemienimy w ołtaarze
Gaje w świątynie
Pustynie w sanktuaria
Znowu !
Znowu !
O wiatrze
Wielkie Wiatrze.
Prowadź nas .


