03-10-2017, 18:01
Ja na stresa, nad ranem, gdy już wszystko było ok, to zżerałem calą czekoladę.Potem przez tydzień nie mogłem patrzeć na to coś i tak mi zostało od kilku tygodni.
Zjadalem to w jakimś kompulsywnym odruchu, w kilka minut.
A generalnie słodkości nie lubię, stąd ta obecna awersja.
Zatem obecnie jestem bez takiego czegoś.
Ale mówi się trudno i żyje dalej.
Zjadalem to w jakimś kompulsywnym odruchu, w kilka minut.
A generalnie słodkości nie lubię, stąd ta obecna awersja.
Zatem obecnie jestem bez takiego czegoś.
Ale mówi się trudno i żyje dalej.


