24-09-2017, 0:53
Z deską nie mam problemu.
Nie lubię ocieractwa. Mogę zrozumieć, kiedy jest ciasno, ale ludzie ocierają się nawet wtedy, kiedy mają dużo miejsca np. autobus, ulica, sklep. I tacy "panowie" co siadają z rozkraczonymi udami. Co to ma symbolizować?
Jeszcze ludzie w kolejce, napierający na mnie koszykiem. Jakby to miało przyspieszyć dojście do kasy.
"Kulturalni" właściciele piesków, co po nich nie sprzątają.
Nie lubię ocieractwa. Mogę zrozumieć, kiedy jest ciasno, ale ludzie ocierają się nawet wtedy, kiedy mają dużo miejsca np. autobus, ulica, sklep. I tacy "panowie" co siadają z rozkraczonymi udami. Co to ma symbolizować?
Jeszcze ludzie w kolejce, napierający na mnie koszykiem. Jakby to miało przyspieszyć dojście do kasy.
"Kulturalni" właściciele piesków, co po nich nie sprzątają.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"


