30-07-2017, 20:49
Od wielu lat już nie.
Za dzieciaka pochwaliłem się w domu,że łaziłem nocą po cmentarzu.
Oczywiście zaliczyłem opieprz,że grabarz mógł mnie wiziąć za złodzieja,albo spuściły by mi wp.....ol jakieś hieny cmentarne.
Zarówno jeden jak i drugi los nie do pozazdroszczenia.
Niczego innego się nie obawiałem później.
Za dzieciaka pochwaliłem się w domu,że łaziłem nocą po cmentarzu.
Oczywiście zaliczyłem opieprz,że grabarz mógł mnie wiziąć za złodzieja,albo spuściły by mi wp.....ol jakieś hieny cmentarne.
Zarówno jeden jak i drugi los nie do pozazdroszczenia.
Niczego innego się nie obawiałem później.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


