12-07-2017, 14:23
Karbonku, w Orange miałam telefon na abonament i 5 GB, wystarczyło mi na ogrom darmowych połączeń w Polsce.
Nic tam dodatkowo nie płaciłam. Tzn. te 5 GB, miałam, jakbym chciała korzystać z neta ale nie miałam takiej potrzeby.
Natomiast, wszystkie rozmowy miałam kompletnie darmowe.
Za to w Heyah i T- mobile, w ogóle za nic nie płaciłam, oprócz jednej dodatkowej usługi co miesiąc, czyli niecałe ale liczę w całości, czyli 30 zł i mogłam gadać z każdym, w każdej sieci i w każdym kraju kompletnie za darmo i miałam telefon na kartę ale telefonu nie musiałam doładowywać, bo płaciłam
te 30 zł za usługę darmowych rozmów.
Do tej pory z tego korzystam, nawet w Polsce i mogę wszędzie dzwonić za darmo.
Z Ornage zrezygnowałam, bo to miałam tylko do końca abonamentu ale wiem, że nadal ta usługa jest dostępna.
Nic tam dodatkowo nie płaciłam. Tzn. te 5 GB, miałam, jakbym chciała korzystać z neta ale nie miałam takiej potrzeby.
Natomiast, wszystkie rozmowy miałam kompletnie darmowe.
Za to w Heyah i T- mobile, w ogóle za nic nie płaciłam, oprócz jednej dodatkowej usługi co miesiąc, czyli niecałe ale liczę w całości, czyli 30 zł i mogłam gadać z każdym, w każdej sieci i w każdym kraju kompletnie za darmo i miałam telefon na kartę ale telefonu nie musiałam doładowywać, bo płaciłam
te 30 zł za usługę darmowych rozmów.
Do tej pory z tego korzystam, nawet w Polsce i mogę wszędzie dzwonić za darmo.

Z Ornage zrezygnowałam, bo to miałam tylko do końca abonamentu ale wiem, że nadal ta usługa jest dostępna.


