05-07-2017, 15:47
Próbowałem zerwać z tym nie raz .Ciągłe wyjazdy,wybryki ,moja miłość straciła cierpliwość i odeszła . Do tego należę do innego świata ,do świata duchów ... przychodzi czas w którym przestajesz kontrolować to . W szamanizmie, nawet traktując to jako alegorię,jest jasno powiedziane,że osoba która raz do tej rzeczywistości wejdzie,nie zostanie już wypuszczona z niego . I jak powiadają szamani ,jeżeli bedziesz chciał się od niej odwrócić ,zrobią wszystko by zatruć ci życie i sprowadzić z powrotem na ścieżkę "przeznaczenia",sprowadzać cierpienie , pustkę w środku, nałogi ...
O rodzinie ? Hogan ... dłuższy czas wręcz marzę o tym,łza mi w oku staje kiedy pomyślę o dwóch małych berbeciach ,wiernej cudownej kobiecie o własnym kącie i ciekawej pracy ,i dalszym kombinowaniu z muzyką ,lecz na spokojnie .Pragnę mieć rodzinę której dam ciepło i miłośc jakiego sam nie doświadczyłem . Ale nieustannie słyszę wołanie z ciemności,czuję zew który nie pozwala mi na nic .
Przypadek może to zwykły,że bardzo często gdy coś ułożę coś rozkminię kończy się to fiaskiem . Zawsze dzieje się coś przez co znowu wracam do świata Ukrytego znaczenia,świata Alegorii ,i cieni .Świata który karmi duszę,lecz niszczy serce . Świata który pozwala prowadzić się duszy w Wolności ,ale przez to serce cierpi ,pragnąc miłości ,przyjaźni i normalnego życia. Chciałbym Hogan . Chciałbym w końcu móc wstać rano spojrzeć na własną rodzinę,na kogoś kogo bezgranicznie kocham a on mnie ,i oddychać spokojnie i być po prosty zwyczajnie Szczęśliwym . Przeszłość jest jak guma u podeszwy ,niczym gilotyna która spada powoli ,niczym walący się most .
O rodzinie ? Hogan ... dłuższy czas wręcz marzę o tym,łza mi w oku staje kiedy pomyślę o dwóch małych berbeciach ,wiernej cudownej kobiecie o własnym kącie i ciekawej pracy ,i dalszym kombinowaniu z muzyką ,lecz na spokojnie .Pragnę mieć rodzinę której dam ciepło i miłośc jakiego sam nie doświadczyłem . Ale nieustannie słyszę wołanie z ciemności,czuję zew który nie pozwala mi na nic .
Przypadek może to zwykły,że bardzo często gdy coś ułożę coś rozkminię kończy się to fiaskiem . Zawsze dzieje się coś przez co znowu wracam do świata Ukrytego znaczenia,świata Alegorii ,i cieni .Świata który karmi duszę,lecz niszczy serce . Świata który pozwala prowadzić się duszy w Wolności ,ale przez to serce cierpi ,pragnąc miłości ,przyjaźni i normalnego życia. Chciałbym Hogan . Chciałbym w końcu móc wstać rano spojrzeć na własną rodzinę,na kogoś kogo bezgranicznie kocham a on mnie ,i oddychać spokojnie i być po prosty zwyczajnie Szczęśliwym . Przeszłość jest jak guma u podeszwy ,niczym gilotyna która spada powoli ,niczym walący się most .


