27-04-2017, 7:36
Przeczytałam wpis Robota i wyjrzałam przez okno na parking.....i rzeczywiście, 99% szarości, samochody zlewają się z betonem parkingowym, jeden samochód w kolorze brudno-czerwonym, pozostałe to szarość. Przypomniało mi się jak w pewien zimowy, szaro-bury deszczowy dzień popijając kawę patrzyłam przez okno, ludzie gdzieś spieszyli w wiadomym tylko sobie celu i pomyślałam sobie, że z ubioru niewiele różnimy się od Korei Północnej, wszyscy w kolorach czarnych, ciemnych, zlewających się z szarzyzną dnia...takie porównanie przyszło mi do głowy...smutny widok.
W sklepach zimowe ubrania przeważają w kolorze czarnym albo innym ciemnym, brak kolorystyki...a już z obuwiem to na półkach wyłącznie ciemno...rzędy ze spodniami wyłącznie ciemne...trochę lepiej jest z ubraniami damskimi chociaż i tu nie za barwnie.
Lepiej nieco wygląda kolekcja letnia ale szału też nie ma. Wygląda tak, jakby ludzie woleli skryć się za szarością...może wtedy bezpieczniej się czują?
W sklepach zimowe ubrania przeważają w kolorze czarnym albo innym ciemnym, brak kolorystyki...a już z obuwiem to na półkach wyłącznie ciemno...rzędy ze spodniami wyłącznie ciemne...trochę lepiej jest z ubraniami damskimi chociaż i tu nie za barwnie.
Lepiej nieco wygląda kolekcja letnia ale szału też nie ma. Wygląda tak, jakby ludzie woleli skryć się za szarością...może wtedy bezpieczniej się czują?


