18-04-2017, 20:34
Na miękko to najlepsze były na parze.
Robiło się Hoguś coś w rodzaju czapki z kartki papieru,nalewało wody i gotowało nad ogniem.
Temperatura wrzenia wody jako niższa od zapłonu celulozy nie pozwalała kartce się zapalić.
Robiło się Hoguś coś w rodzaju czapki z kartki papieru,nalewało wody i gotowało nad ogniem.
Temperatura wrzenia wody jako niższa od zapłonu celulozy nie pozwalała kartce się zapalić.


