12-04-2017, 14:39
Czasem są sytuacje, gdzie kochanka nic nie wie, że facet ma żonę, to w takim przypadku, z pewnością też postąpiłabym
tak jak Myszka ale jak obydwoje robiliby to z premedytacją za moimi plecami, ośmieszając mnie na całym osiedlu, bo tak
przeważnie jest, że żona dowiaduje się ostatnia to ją też za kudły, wywlokłabym na ulicę i jeszcze zadek skopała.
A mąż swoje i tak też by dostał, w obydwu przypadkach z pewnością skończyłoby się rozwodem. Wszystko mogę
wybaczyć ale zdrady nigdy.
tak jak Myszka ale jak obydwoje robiliby to z premedytacją za moimi plecami, ośmieszając mnie na całym osiedlu, bo tak
przeważnie jest, że żona dowiaduje się ostatnia to ją też za kudły, wywlokłabym na ulicę i jeszcze zadek skopała.
A mąż swoje i tak też by dostał, w obydwu przypadkach z pewnością skończyłoby się rozwodem. Wszystko mogę
wybaczyć ale zdrady nigdy.


