Kordialne
PRZYŁAPAŁA SWOJEGO MĘŻA NA ZDRADZIE. - Wersja do druku

+- Kordialne (https://kordialne.trafne-miejsce.pl)
+-- Dział: POGLĄDY (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=25)
+--- Dział: Psychologia/ socjologia/ partnerstwo (https://kordialne.trafne-miejsce.pl/forumdisplay.php?fid=26)
+--- Wątek: PRZYŁAPAŁA SWOJEGO MĘŻA NA ZDRADZIE. (/showthread.php?tid=3073)

Strony: 1 2


PRZYŁAPAŁA SWOJEGO MĘŻA NA ZDRADZIE. - Siwy - 12-04-2017

PRZYŁAPAŁA SWOJEGO MĘŻA NA ZDRADZIE. TO, CO ZROBIŁA JEGO KOCHANCE, JEST NAPRAWDĘ UPOKARZAJĄCE


RE: PRZYŁAPAŁA SWOJEGO MĘŻA NA ZDRADZIE. - hogan - 12-04-2017

Nie wiem na co mam zagłosować, bo nie rozumiem zadanych pytań w ankiecie.
Z pewnością, bardzo dobrze postąpiła i w pełni ją popieram. Inaczej nigdy nie
pozbyła by się tej puszczalskiej z obcymi mężami.


RE: PRZYŁAPAŁA SWOJEGO MĘŻA NA ZDRADZIE. - bonaparte - 12-04-2017

Powinna w pierwszej kolejnosci mezowi obciąć penisa. ubawa


RE: PRZYŁAPAŁA SWOJEGO MĘŻA NA ZDRADZIE. - mysz - 12-04-2017

Nie wiem jak zachowałabym się na miejscu zdradzonej żony....ale na chwilę obecną myślę, że powiedziałabym kochankom, żeby sobie nie przerywali i wróciłabym do domu...i teraz 2 możliwości: albo wystawiłabym rzeczy męża za drzwi i zamknęła drzwi albo sama wyniosłabym się bez słowa, to zależałoby czy miałabym gdzie się wynieść....a kochankę zostawiłabym w spokoju, bo to przecież mąż przysięgał mi wierność a nie jego kochanka....tak myślę teraz ale gdybym znalazła sie w takiej sytuacji to nie wiem czy nie poniosłyby mnie emocje.?


RE: PRZYŁAPAŁA SWOJEGO MĘŻA NA ZDRADZIE. - Filip - 12-04-2017

To prawda nie wiadomo jak człowiek zareaguje w emocjach. Ale upokarzanie kochanki nic nie da. Maż znajdzie sobie drugą i co dalej będzie żona z nią spacerować po okolicy? To sprawa między mężem, a żoną - kochanka jest tylko pasożytem, żerującym na słabym organizmie tego małżeństwa.


RE: PRZYŁAPAŁA SWOJEGO MĘŻA NA ZDRADZIE. - hogan - 12-04-2017

Czasem są sytuacje, gdzie kochanka nic nie wie, że facet ma żonę, to w takim przypadku, z pewnością też postąpiłabym
tak jak Myszka ale jak obydwoje robiliby to z premedytacją za moimi plecami, ośmieszając mnie na całym osiedlu, bo tak
przeważnie jest, że żona dowiaduje się ostatnia to ją też za kudły, wywlokłabym na ulicę i jeszcze zadek skopała.
A mąż swoje i tak też by dostał, w obydwu przypadkach z pewnością skończyłoby się rozwodem. Wszystko mogę
wybaczyć ale zdrady nigdy.


RE: PRZYŁAPAŁA SWOJEGO MĘŻA NA ZDRADZIE. - Arletka - 12-04-2017

Popieram to co zrobiła a mężowi bym tak przywaliła, że by chodzić przez rok nie mógł. Kurcze ale okropny facet, jak nie kochał swojej żony i nie chciał z nią być to dlaczego nie odszedł tylko ją zdradzał? Nie rozumiem tego :smutek: Gdyby mąż mnie zdradził nigdy w życiu bym się do niego nie odezwała i bym go znienawidziła, bo jeżeli się kogoś kocha to przecież nie robi się takich rzeczy a gdyby mnie nie kochał i mi to powiedział to bym to zrozumiała i dała mu odejść w zgodzie a nie tak.. :smutek:


RE: PRZYŁAPAŁA SWOJEGO MĘŻA NA ZDRADZIE. - Siwy - 12-04-2017

Kobiety są straszne. Zaczynam się ich bać. A jestem przez nie osaczony. Gdzie tu zwiać.


RE: PRZYŁAPAŁA SWOJEGO MĘŻA NA ZDRADZIE. - Arletka - 12-04-2017

Straszne? Myślę, że to normalne podejście, przecież nikt nie chciałby być zdradzony. Czy nie lepiej jest od razu powiedzieć "przepraszam Cię, wiem, że to trudne ale nie czuję do Ciebie już tego co kiedyś. Nie chce już próbować, poznałem kogoś i myślę, że chciałbym spróbować z inna" Wolałabym już coś takiego usłyszeć i w zgodzie się rozstać i szacunku niż zostać zdradzoną i upokorzoną.


RE: PRZYŁAPAŁA SWOJEGO MĘŻA NA ZDRADZIE. - Siwy - 12-04-2017

Racja. Nie neguję tego. Choć faktycznie Boni był jeszcze bardziej straszny. Optował za obcięciem ważnej części ciała.