12-02-2017, 13:33
Ostatnio, czytam bardzo dużo na temat Ornety, obecnego mego miasta.
Wyczytałam między innymi, że Orneta, jest jednym z miast, zagrożonym na wandalizm, ubóstwo, alkoholom, narkomanię i na
inne związane z tym zachowania aspołeczne. Zaczęłam zastanawiać się, jak z tym walczyć, co można zrobić aby temu zapobiec.
Jak wiemy, z takimi zachowaniami, borykają się wszędzie, w mniejszym czy większym stopniu ale problem dotyka każdy teren.
Po długich przemyśleniach, doszłam do tylko jednego wniosku. Koniecznie trzeba zadbać o teren, w którym się przebywa.
Nie można dopuścić do tego aby były gdzieś okna powybijane, podziurawione chodniki, nienaprawione drogi, brak oświetlenia,
brak koszy na śmieci czy ławek dla spacerowiczów. Powinny też zniknąć wszelkie malunki na ścianach, połamane barierki i płoty.
Tak jak też zdewastowane przystanki autobusowe czy zaniedbane tereny zielone. Pracy jest cała masa i z tego co się zorientowałam,
Orneta jest objęta specjalnym programem Unijnym, który muszą, począwszy od roku 2016 do końca 2021 roku zrealizować.
Nie rzuciło mi się nic w oczy, co by było zrobione z w/w rzeczy, jeśli chodzi o zaniedbany teren. Tak jakby czas w Ornecie stanął
w miejscu a to co w Niej jest, jakby znikało wraz z każdym rokiem. Takie zapomniane, zaniedbane, nikomu niepotrzebne miasto.
W jednym z Osiedli, widać, że Administracja dba o porządek, na innym aż strach wejść i moim zdaniem, dopóki to się
nie zmieni, problem z aspołecznością będzie rósł a z nim też bezrobocie i nałogi. Widać wyraźnie, że tam gdzie dbają o wszystko, to
nie ma połamanych ławek czy pomalowanych ścian a tam gdzie jest brak koszy na śmieci, chodniki są takie, że na dziurach
można nogi połamać a do tego na ścianach bloków, widnieją w większości napisy typu " Legia z nami", "Zdechł Poznański pies", to
taki rewir aż roi się od chuliganów, cwaniaczków, złodziejaszków i pyskaczy.
Miejsca obskurne, przyciągają takich osobników i aby to zlikwidować, trzeba zadbać o teren.
Opisałam to na przykładzie mego miasta Ornety ale mam do Was pytanie.
Autor hogan
Czy to prawda, że zdemolowane tereny, przyciągają aspołeczne jednostki czy może zadbane tereny zielone są ich miejscem pobytu?
I jak Wy widzicie ten problem?
Wyczytałam między innymi, że Orneta, jest jednym z miast, zagrożonym na wandalizm, ubóstwo, alkoholom, narkomanię i na
inne związane z tym zachowania aspołeczne. Zaczęłam zastanawiać się, jak z tym walczyć, co można zrobić aby temu zapobiec.
Jak wiemy, z takimi zachowaniami, borykają się wszędzie, w mniejszym czy większym stopniu ale problem dotyka każdy teren.
Po długich przemyśleniach, doszłam do tylko jednego wniosku. Koniecznie trzeba zadbać o teren, w którym się przebywa.
Nie można dopuścić do tego aby były gdzieś okna powybijane, podziurawione chodniki, nienaprawione drogi, brak oświetlenia,
brak koszy na śmieci czy ławek dla spacerowiczów. Powinny też zniknąć wszelkie malunki na ścianach, połamane barierki i płoty.
Tak jak też zdewastowane przystanki autobusowe czy zaniedbane tereny zielone. Pracy jest cała masa i z tego co się zorientowałam,
Orneta jest objęta specjalnym programem Unijnym, który muszą, począwszy od roku 2016 do końca 2021 roku zrealizować.
Nie rzuciło mi się nic w oczy, co by było zrobione z w/w rzeczy, jeśli chodzi o zaniedbany teren. Tak jakby czas w Ornecie stanął
w miejscu a to co w Niej jest, jakby znikało wraz z każdym rokiem. Takie zapomniane, zaniedbane, nikomu niepotrzebne miasto.
W jednym z Osiedli, widać, że Administracja dba o porządek, na innym aż strach wejść i moim zdaniem, dopóki to się
nie zmieni, problem z aspołecznością będzie rósł a z nim też bezrobocie i nałogi. Widać wyraźnie, że tam gdzie dbają o wszystko, to
nie ma połamanych ławek czy pomalowanych ścian a tam gdzie jest brak koszy na śmieci, chodniki są takie, że na dziurach
można nogi połamać a do tego na ścianach bloków, widnieją w większości napisy typu " Legia z nami", "Zdechł Poznański pies", to
taki rewir aż roi się od chuliganów, cwaniaczków, złodziejaszków i pyskaczy.
Miejsca obskurne, przyciągają takich osobników i aby to zlikwidować, trzeba zadbać o teren.
Opisałam to na przykładzie mego miasta Ornety ale mam do Was pytanie.
Autor hogan
Czy to prawda, że zdemolowane tereny, przyciągają aspołeczne jednostki czy może zadbane tereny zielone są ich miejscem pobytu?
I jak Wy widzicie ten problem?


