05-02-2017, 15:57
Ale tatuaży się nie powinno robić, żeby zaistnieć - to się robi tylko i wyłącznie dla siebie. Tak jak moje tatuaże opowiadają historię i nie muszę się tłumaczyć z ich powstania bo zrobiłam to dla siebie a nie dla innych
Co do dziar "na starość" to mnie ten argument zawsze bawił
Co z tego, że na starość mój tatuaż na brzuchu będzie wyglądał gorzej? Przecież całe moje ciało na starość będzie wyglądało gorzej :ubawa: A co jak starości nie dożyję bo jutro mnie rakieta potrąci?
I jeśli o mnie chodzi to bardzo lubię tatuaże, uwielbiam tzw. rękawy u mężczyzn
i właściwie żadna ilość tatuaży mnie nie zniechęca do drugiego człowieka, bo nie oceniam nikogo na podstawie wyglądu.
Poza tym bardzo fajne są konwenty tatuażu, można dużo ciekawych osób poznać, koncertów posłuchać, burleskę obejrzeć .
Co do dziar "na starość" to mnie ten argument zawsze bawił
Co z tego, że na starość mój tatuaż na brzuchu będzie wyglądał gorzej? Przecież całe moje ciało na starość będzie wyglądało gorzej :ubawa: A co jak starości nie dożyję bo jutro mnie rakieta potrąci?
I jeśli o mnie chodzi to bardzo lubię tatuaże, uwielbiam tzw. rękawy u mężczyzn
i właściwie żadna ilość tatuaży mnie nie zniechęca do drugiego człowieka, bo nie oceniam nikogo na podstawie wyglądu. Poza tym bardzo fajne są konwenty tatuażu, można dużo ciekawych osób poznać, koncertów posłuchać, burleskę obejrzeć .


