05-02-2017, 3:50
(04-02-2017, 17:14 )b_efta napisał(a): Jak byłam mała to uwielbiałam myszy. Sporo się ich przewinęło przez moje dziecięce rączki kiedy obserwowałam żniwa na wsi. A ponieważ byłam nieustraszona to czy to mysz czy żaba czy zaskroniec - wszystko znosiłam do domuDo tego stopnia, że w końcu zaczęłam trzymać w domu szczury - hodowlane. Teraz mam dwa
Może do kompletu kota potrzebujesz?
Co do żab, to moja babcia się ich bała, jakaś fobia chyba.
Kiedyś w żniwa właśnie chwyciłem żabkę za nóżkę i dziarskim krokiem zacząłem zmierzać w kierunku babci. Babcia w nogi, ja za babcią, a za mną dziadek, który przerwał ten wyścig. Oczywiście, karząca ręka sprawiedliwości dorwała się do mojej d....y.



Do tego stopnia, że w końcu zaczęłam trzymać w domu szczury - hodowlane. Teraz mam dwa 