18-01-2017, 0:33
No ba! Pewnie, że ciekawe książki czytałam, takie jakie mało kto w młodym wieku czytał, bo byłam zmuszona, sięgać
półki z propozycjami dla dorosłych ludzi a zwłaszcza babci i dziadka, którzy, można rzec, pracowali z książkami(dziadek dyrektor
szkoły i nauczyciel wszystkich ścisłych przedmiotów a babcia kierowniczka księgarni)
Pierwszą księgę (bo to za wielkie aby nazwać książką), jaką przeczytałam duszkiem w wieku 5 lat, to było
dzieło pt.: "ABC dobrego wychowania" :lol:
A wiersz, nie pamiętam treści ale to było coś na zasadzie jak Księżyc przekomarzał się z całym wszechświatem
o tym, że może być Słońcem.
półki z propozycjami dla dorosłych ludzi a zwłaszcza babci i dziadka, którzy, można rzec, pracowali z książkami(dziadek dyrektor
szkoły i nauczyciel wszystkich ścisłych przedmiotów a babcia kierowniczka księgarni)

Pierwszą księgę (bo to za wielkie aby nazwać książką), jaką przeczytałam duszkiem w wieku 5 lat, to było
dzieło pt.: "ABC dobrego wychowania" :lol:
A wiersz, nie pamiętam treści ale to było coś na zasadzie jak Księżyc przekomarzał się z całym wszechświatem
o tym, że może być Słońcem.


