06-12-2016, 15:43
Może nie powinnam zabierać głosu ale też czasem mam wątpliwości. Ogólnie wierzę w Boga ale są chwile zwątpienia.
Zwłaszcza wtedy gdy coś mi się nie zgadza w opisach Biblijnych i nie mogę takiego czegoś, wyjaśnić na logikę.
Wiele takich zagadnień, udało mi się samej wyjaśnić ale jak są wątpliwości, to dochodzi zwątpienie.
Co do wszelkich spraw etnicznych, zła na świecie, na to mam wyjaśnienie a więc pod tym względem, nie mam
wątpliwości w istnienie Boga.
A jak chodzi o naukowców, to nie tyle co zastanawiają się nad istnieniem Boga ale w ogóle kto nas stworzył, po co i takie tam.
I raczej skupiają się na istotach pozaziemskich lub na wyższej sile ale nie nazywają jej Bogiem.
Owszem, są też naukowcy co umieją naukę pogodzić z wiarą w Boga. Nie jestem naukowcom ale wszystko co związane
z Biblią, tłumaczę też naukowo i mi się każde zagadnienie zgadza, chyba że tak jak pisałam, są jeszcze małe "niedoróbki"
nad którymi się głowię.
Zwłaszcza wtedy gdy coś mi się nie zgadza w opisach Biblijnych i nie mogę takiego czegoś, wyjaśnić na logikę.
Wiele takich zagadnień, udało mi się samej wyjaśnić ale jak są wątpliwości, to dochodzi zwątpienie.
Co do wszelkich spraw etnicznych, zła na świecie, na to mam wyjaśnienie a więc pod tym względem, nie mam
wątpliwości w istnienie Boga.

A jak chodzi o naukowców, to nie tyle co zastanawiają się nad istnieniem Boga ale w ogóle kto nas stworzył, po co i takie tam.
I raczej skupiają się na istotach pozaziemskich lub na wyższej sile ale nie nazywają jej Bogiem.
Owszem, są też naukowcy co umieją naukę pogodzić z wiarą w Boga. Nie jestem naukowcom ale wszystko co związane
z Biblią, tłumaczę też naukowo i mi się każde zagadnienie zgadza, chyba że tak jak pisałam, są jeszcze małe "niedoróbki"
nad którymi się głowię.


