06-12-2016, 14:40
(06-12-2016, 13:32 )ro_bot napisał(a): Z obwinianiem Boga o problemy ludzi dałbym sobie odrazu spokój.Człowiek wierzący powinien czytać Słowo Boże i próbować je zrozumieć.Powody które podałem, nie bagatela są autentyczne. Napisałem to, nie tyle z domysłu, że tak jest, ile z doświadczenia podczas rozmów z ludźmi, których spotykam. Co do drugiej części Twojej wypowiedzi....Co jest pozbawione sensu? To skąd się wzięło życie? Jaki jest cel naszego istnienia? Nawet dziecko, które zaczyna wypowiadać słowo, zadaje pytanie: Dlaczego? Przez całe nasze życie, zadajemy sobie pytanie: Dlaczego? Naukowcy zastanawiając się nad budową i funkcjonalnością naszego mózgu, nad jego nieograniczonymi możliwościami, zadają sobie pytanie: Dlaczego człowiek żyje tak krótko, wykorzystuje może jeden procent zdolności mózgu i umiera. Zastanawiają się, kto to skonstruował i po co, skoro czas życia nie pozwala wykorzystać jego możliwości. To kropla w morzu pytań.
Ze znajomych mi gorliwie wierzących,oprócz tego co usłyszeli na mszy niedzielnej czy z okazji pogrzebu i wcześniej na katechezach o Biblię nawet się nie otarli.
Nie wierzę w Boga,ponieważ za młodu dużo naczytałem się książek o czynnikach religiotwórczych.Uznałem je za niepozbawione sensu.
A tak swoją drogą.....Jakie to czynniki religiotwórcze, stają na drodze logicznego wyciągania wniosków? Logika to na przykład to, że dom musiał mieć swojego konstruktora. Nie powstał sam. Mało tego...Pozostawiony samemu sobie, ulega degradacji. No więc? Co nie ma sensu?


