06-12-2016, 13:32
Z obwinianiem Boga o problemy ludzi dałbym sobie odrazu spokój.Człowiek wierzący powinien czytać Słowo Boże i próbować je zrozumieć.
Ze znajomych mi gorliwie wierzących,oprócz tego co usłyszeli na mszy niedzielnej czy z okazji pogrzebu i wcześniej na katechezach o Biblię nawet się nie otarli.
Nie wierzę w Boga,ponieważ za młodu dużo naczytałem się książek o czynnikach religiotwórczych.Uznałem je za niepozbawione sensu.
Ze znajomych mi gorliwie wierzących,oprócz tego co usłyszeli na mszy niedzielnej czy z okazji pogrzebu i wcześniej na katechezach o Biblię nawet się nie otarli.
Nie wierzę w Boga,ponieważ za młodu dużo naczytałem się książek o czynnikach religiotwórczych.Uznałem je za niepozbawione sensu.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


