27-11-2016, 13:51
Moje bobry wybudowały tamę stulecia , zrobiły potężne rozlewisko więc muszę jakoś reagować, bo mi topią stare, ponad stuletnie lipy. :dashi:
Bez tlenu w ziemi, gdy woda zalała korzenie te drzewa mogą umrzeć. W ramach gimnastyki porannej reguluję poziom wody robiąc w tamie przepusty.
Ponadto wchodzą dranie do sadu i obgryzają korę z jabłonek.
Większość drzew nad rzeką ubrałam w metalowe siatki ochronne, to bobry przenoszą się na drzewa owocowe rosnące w sadzie.
Coraz więcej obaw, coraz mniej zadowolenia z tej dzikiej przyrody....
Bez tlenu w ziemi, gdy woda zalała korzenie te drzewa mogą umrzeć. W ramach gimnastyki porannej reguluję poziom wody robiąc w tamie przepusty.
Ponadto wchodzą dranie do sadu i obgryzają korę z jabłonek.
Większość drzew nad rzeką ubrałam w metalowe siatki ochronne, to bobry przenoszą się na drzewa owocowe rosnące w sadzie.
Coraz więcej obaw, coraz mniej zadowolenia z tej dzikiej przyrody....
Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić <zhm>


