22-11-2016, 18:57
"Cela "
Z rozkoszy do bólu o,Panie
Piszę te słowa .
Udało znów mi się odszukać kolejną zapałkę
i rozpalić gromnicę świadomości .
Przyszedł czas widzenia .
W ciasnej celi
Gdzie tylko tapczan
obskórny jest jedynym z którym mogę porozmawiać
Łkam
Skomlę jak małe dziecko we mgle
Moja dusza krwawi
Alabastrowym blaskiem
Moje serce krwawi
Ukoronowane ciernistą myślą, czynem .
Przykładam swą twarz zalaną łzami
Szczerymi jak nigdy dotąd
Do twojej ojcowskiej dłoni, Panie .
Poprzez kraty oblewam ją gorzkim deszczem .
Głupcem,głupcem jestem .
Uwolnij mnie .
Błagam.
Uwolnij,rozerwij te kraty ,wypuść mnie na wolność
Z tej świątyni samotności
Z sanktuarium mroku .
Moje serce pragnie światła .
Sam się tu zamknąłem,nic nie możesz uczynić ,wiem .
Żadne wersy żadne słowa
Nie opiszą dlaczego tutaj jestem
Żadne wersy żadne słowa
Nie opiszą dlaczego tutaj jestem .
I jeden wie
I tylko jeden się lituje
zaglądając tu czasem
pozwalając mi wypłakać wszystkie rany
I wykrwawić wszystkie łzy .
Czas widzenia dobiega końca.
Świeca gaśnie .
Czuję się taki wolny !
Taka przestrzeń !
Czuję się tak wyzwolony
Tu jest tyle światła ... i ludzi .
Z rozkoszy do bólu o,Panie
Piszę te słowa .
Udało znów mi się odszukać kolejną zapałkę
i rozpalić gromnicę świadomości .
Przyszedł czas widzenia .
W ciasnej celi
Gdzie tylko tapczan
obskórny jest jedynym z którym mogę porozmawiać
Łkam
Skomlę jak małe dziecko we mgle
Moja dusza krwawi
Alabastrowym blaskiem
Moje serce krwawi
Ukoronowane ciernistą myślą, czynem .
Przykładam swą twarz zalaną łzami
Szczerymi jak nigdy dotąd
Do twojej ojcowskiej dłoni, Panie .
Poprzez kraty oblewam ją gorzkim deszczem .
Głupcem,głupcem jestem .
Uwolnij mnie .
Błagam.
Uwolnij,rozerwij te kraty ,wypuść mnie na wolność
Z tej świątyni samotności
Z sanktuarium mroku .
Moje serce pragnie światła .
Sam się tu zamknąłem,nic nie możesz uczynić ,wiem .
Żadne wersy żadne słowa
Nie opiszą dlaczego tutaj jestem
Żadne wersy żadne słowa
Nie opiszą dlaczego tutaj jestem .
I jeden wie
I tylko jeden się lituje
zaglądając tu czasem
pozwalając mi wypłakać wszystkie rany
I wykrwawić wszystkie łzy .
Czas widzenia dobiega końca.
Świeca gaśnie .
Czuję się taki wolny !
Taka przestrzeń !
Czuję się tak wyzwolony
Tu jest tyle światła ... i ludzi .


