20-11-2016, 17:09
Gdzie te czasy,kiedy biegłem 5 km za T-54?

Te najnowocześniejsze czołgi to ślepy zaułek.Może da się nimi zrobić wrażenie na zbuntowanych cywilach jak w Iraku dobrą dekadę temu,albo w 1981 w Polsce,czy wcześniej w Czechosłowacji i na Wegrzech.
Pod Kurskiem sprawę rozwiązałoby dziesięć współczesnych samolotów czy śmigłowców.
Ale czołgów nigdy nie przestanę lubić.
Dają poczucie bezpieczeństwa jeżeli tylko potrafi się zapomnieć o pociskach kumulacyjnych i rusznicach przeciwpancernych.
Każda broń symuluje do tworzenia przeciwbroni,jak to było z wócznią i tarczą,albo ze zbroją i mieczem.
Ciekawe jaki środek zapobiega brakowi oleju w głowie?

Te najnowocześniejsze czołgi to ślepy zaułek.Może da się nimi zrobić wrażenie na zbuntowanych cywilach jak w Iraku dobrą dekadę temu,albo w 1981 w Polsce,czy wcześniej w Czechosłowacji i na Wegrzech.
Pod Kurskiem sprawę rozwiązałoby dziesięć współczesnych samolotów czy śmigłowców.
Ale czołgów nigdy nie przestanę lubić.
Dają poczucie bezpieczeństwa jeżeli tylko potrafi się zapomnieć o pociskach kumulacyjnych i rusznicach przeciwpancernych.Każda broń symuluje do tworzenia przeciwbroni,jak to było z wócznią i tarczą,albo ze zbroją i mieczem.
Ciekawe jaki środek zapobiega brakowi oleju w głowie?
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


