19-11-2016, 17:00
(19-11-2016, 1:29 )Skellig napisał(a): Ten akurat jest w sumie fifty fifty . Oryginalnie był tekstem piosenki i został w sumie znacznie zmieniony . Jedne tu były już napisane a drugie w od ręki ; ) Także różnie to wygląda,często jest to trochę jak pismo automatyczne. A potem to redaguje przy dobrej whisky i ... czymś jeszcze ; D
Czasami w robocie tak mam ,że nagle rzucam wszystko i muszę iść wziąść coś do pisania i zacząć pisać inaczej nie usiedzę xD
czyli nie musisz udawać się do Apolla na górę Parnas po natchnienie, ponieważ przychodzi samo nieoczekiwanie w różnych momentach i różnych miejscach...dlatego powinieneś mieć zawsze przy sobie długopis z notesem, bo natchnienie może nie czekać...no chyba że u Ciebie jest cierpliwe i potrafi czekać
....a ja życzę częstych takich natchnień 
Agnieszkę Osiecką jak nachodziło natchnienie np. w restauracji, to chwytała serwetki ze stołu i zapisywała wiersze, które zakołatały w głowie, żeby nie uciekły a zostały zapisane


