16-11-2016, 9:57
Ze wsi jestem i lubię duże miasta.Może nie tyle miasta co ten ich zgiełk i jazgot.Lubię też ludzi w nich błądzących.Będąc ostatnio w Warszawie,Łodzi itp.co krok ktoś pytał mnie o drogę.
Przestudiowawszy kiedyś plany tych miast,całkiem nieźle wychodziło mi udawanie Warszawiaka czy Łodziaka.Tego ostatniego nawet nie musiałem udawać.
Odpycha mnie od Lipna w Kujawsko-Pomorskim.
Przestudiowawszy kiedyś plany tych miast,całkiem nieźle wychodziło mi udawanie Warszawiaka czy Łodziaka.Tego ostatniego nawet nie musiałem udawać.
Odpycha mnie od Lipna w Kujawsko-Pomorskim.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.


