27-09-2016, 21:57
Legginsy, hmmm kiedyś nosiłam, getrami to zwano. Różnica była taka, że ubierałam je tylko na W - F i po domu. Nie wyszłabym w czymś takim. Stringów też nie założę, bo jak to zostało zauważone w temacie o nich właśnie, nie lubię mieć w rzyci. To już wolę bez.
Minówka i biodrówki też odpadają. Jakbym się nie schyliła, to widać albo z góry albo z dołu.
Minówka i biodrówki też odpadają. Jakbym się nie schyliła, to widać albo z góry albo z dołu.
"To, co dajesz, Momo, pozostaje twoje na zawsze;
to, co zachowujesz, jest na zawsze stracone!"


