07-09-2016, 21:09
:0girl1: :0girl1:
Bliźniaczką NADZIEI jest BEZNADZIEJA...
O tej pierwszej jest głośno, o tej drugiej cisza. Zapomniana, pominięta, wzgardzona...
Taki o Niej znalazłem w Necie wiersz:
beznadzieja
kazdego dnia gdy tylko wstaje
a niebo staje sie jasne
z wielkim trudem otwieram oczy
bo zycie dla mnie jest straszne
i próbuje ciągle spac
i przespac całą dobę
dlatego nie chce wstac
bo w sercu czuje załobę
********
Niech ma.
Bliźniaczką NADZIEI jest BEZNADZIEJA...
O tej pierwszej jest głośno, o tej drugiej cisza. Zapomniana, pominięta, wzgardzona...
Taki o Niej znalazłem w Necie wiersz:
beznadzieja
kazdego dnia gdy tylko wstaje
a niebo staje sie jasne
z wielkim trudem otwieram oczy
bo zycie dla mnie jest straszne
i próbuje ciągle spac
i przespac całą dobę
dlatego nie chce wstac
bo w sercu czuje załobę
********
Niech ma.
Chodzi o to, aby umrzeć młodo, najpóźniej jak się da.


